Pieniądze płynące szerokim strumieniem do funduszy inwestycyjnych stały się jednym z głównych motorów hossy. Co wcale nie znaczy, że są w stanie ochronić kursy akcji przed nawet dotkliwymi spadkami
W maju wartość aktywów polskich funduszy akcji inwestujących na rodzimym rynku przekraczała 37 mld zł - wynika z danych Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami. Do tego majątek krajowych funduszy zrównoważonych sięgał 59,5 mld zł. Gdyby założyć, że ta kategoria funduszy inwestuje przeciętnie połowę portfela w akcje, to na walory spółek przypadało prawie 30 mld zł. Wygląda więc na to, że na inwestycje wszystkich funduszy (akcji i zrównoważonych) w akcje przypada przynajmniej 60 mld zł. Te pobieżne szacunki idą w parze z danymi firmy Analizy Online, według których już w kwietniu wartość akcji w portfelach funduszy inwestycyjnych przekraczała 51 mld zł. Obecne zaangażowanie funduszy w same akcje jest więc już niemal dwa razy większe niż wartość ich całkowitych aktywów (nie tylko akcji) w maju 2003 r. - gdy dopiero rodziła się hossa.
Jedna dziesiąta rynku
w rękach funduszy
Liczby te robią jeszcze większe wrażenie, jeśli porównać je z wartością wszystkich akcji notowanych na GPW. Obecnie przekracza ona 870 mld zł. Po pominięciu kapitalizacji spółek zagranicznych (z których część charakteryzuje się niską płynnością) wartość akcji to ponad 580 mld zł. Wygląda zatem na to, że udział funduszy w kapitalizacji polskich firm giełdowych być może przekracza już nawet 10 proc., a w każdym razie jest bliski tego pułapu.