Reklama

Polskich dystrybutorów stali czeka gorąca jesień

Dziesięciu największych dystrybutorów stali w Polsce opanowało około 20 procent rynku. Tymczasem w Unii Europejskiej 20 firm z branży kontroluje aż 50 procent rynku. Czeka nas zatem fala konsolidacji przedsiębiorstw

Publikacja: 28.06.2007 09:33

Rynek stali w Polsce jest zbliżony do europejskiej normy, biorąc pod uwagę udział spółek handlowych w dystrybucji wyrobów hutniczych, jednak branża jest wciąż bardzo rozdrobniona. Jak wylicza Andrzej Ciepiela, dyrektor Polskiej Unii Dystrybutorów Stali, spółki dystrybucyjne mają ponad 60 proc. udziałów w rynku (pozostałą część kontrolują bezpośrednio huty). Inaczej wygląda sprawa z koncentracją firm. Dziesiątka największych dystrybutorów w Polsce obejmuje ponad 20 proc. rynku. Tymczasem w Unii Europejskiej zaledwie 20 firm zagospodarowało aż 50 proc. rynku.

- Konsolidacja jest faktem. Przykładem świeci głównie Złomrex. Zapowiedzi Drozapolu-Profilu oraz Konsorcjum Stali utwierdzają nas w przekonaniu, że jesień będzie gorąca. Sambud-2 powinien w tym czasie wybrać strategicznego inwestora. Również Arcelor Mittal powinien przystąpić do bardziej energicznego działania - mówi A. Ciepiela.

Jak zostać

liderem konsolidacji?

Złomrex w marcu ubiegłego roku kupił kilkuprocentowy pakiet giełdowego Centrostalu Gdańsk. Spółka z Poraja zapowiedziała, że na bazie tej firmy powstanie duża polska grupa dystrybucyjno-zakupowa. Złomrex podjął błyskawiczne działania. Już w sierpniu dysponował pakietem kontrolnym Centrostalu, a dwa miesiące później gdański dystrybutor zapowiedział dużą emisję z wyłączeniem prawa poboru na przejęcia.

Reklama
Reklama

Oferta publiczna Centrostalu zakończyła się w kwietniu. Spółka pozyskała niemal 220 mln zł. Dzięki wpływom z emisji w pierwszej kolejności gdański dystrybutor odkupił od Złomreksu Centrostale Górnośląski i Opolski łącznie za prawie 38 mln zł. Pozostałe pieniądze - około 150 mln zł - są zarezerwowane na zakup Stalexportu Trade. To spółki handlowe katowickiego Stalexportu, którego włoscy właściciele zdecydowali się porzucić stal na rzecz dróg i autostrad. Złomrex podpisał wstępną umowę ze Stalexportem w czerwcu. Strony chciałyby sfinalizować dość skomplikowaną transakcję do końca III kwartału.

Złomrex dopiero pod koniec maja odkrył karty i pokazał, jak docelowo będzie wyglądać jego grupa dystrybucyjna (przypomnijmy, że w skład imperium prezesa Przemysława Sztuczkowskiego wchodzi jeszcze część hutnicza i sieć skupu złomu). W miejsce Centrostalu Gdańsk na warszawskim parkiecie będzie notowana spółka o roboczej nazwie Złomrex Steel Services (ZSS). Została utworzona pod koniec maja i będzie się łączyć z Centrostalem. Złomrex liczy, że ZSS będzie notowany na giełdzie już w listopadzie. Oprócz grupy Centrostalu Gdańsk, w skład ZSS wejdzie wspomniany Stalexport Trade, a później - budowany właśnie przez Złomrex od podstaw - Centrostal Szczecin. Warto pamiętać, że obecnie gdański dystrybutor prowadzi rozmowy z jeszcze dwoma Centrostalami.

Jednak najcenniejszym aktywem ZSS będzie Voestalpine Stahlhandel. W czasie gdy inni dystrybutorzy marzą o budowie krajowych grup, ekspansja Złomreksu wykroczyła poza granice Polski. Voestalpine Stahlhandel to sieć handlowa obejmująca zasięgiem Europę Środkową, której 75 proc. Złomrex kupił w marcu od austriackiego koncernu hutniczego Voestalpine, razem z dwuletnią opcją na nabycie pozostałego pakietu. Wartość transakcji wyniosła 100 mln euro.

Licząc pro forma, w tym roku koncern składający się z wyżej wymienionych aktywów (z wyłączeniem dwóch Centrostali, z którymi prowadzone są rozmowy, i Centrostalu Szczecin) miałby 2,1 mld zł przychodów i 85 mln zł zysku operacyjnego.

Tym samym ZSS zdetronizuje obecnego lidera handlu stalą - ThyssenKrupp Energostal. Według danych PUDS, koncern ten miał 1,4 mld zł sprzedaży i 77,6 mln zł zysku netto.

Mecz o trzecie miejsce

Reklama
Reklama

Branżę zamierzają również konsolidować warszawskie Konsorcjum Stali i Bodeko z Zawiercia. Zbudowany na ich bazie podmiot - przybierze nazwę Konsorcjum Stali - chce być docelowo trzecią siłą w Polsce, po Złomreksie i ThyssenKrupp Energostalu. W tym roku jego przychody pro forma mają przekroczyć 1 mld zł.Fuzja Konsorcjum i Bodeko ma się zakończyć w przyszłym kwartale, być może już we wrześniu. Warszawska spółka wyemituje papiery dla właścicieli Bodeko, równocześnie przeprowadzając pierwszą ofertę publiczną.

Wpływy z IPO zostaną spożytkowane na rozwój organiczny, jednak w dalszej perspektywie Konsorcjum zamierza przeprowadzać kolejne emisje. Kierujący Konsorcjum Robert Wojdyna podkreśla jednak, że zakupy innych firm muszą zawsze iść w parze z porozumieniem między ich udziałowcami.

Ambicje Drozapolu

O tym, jak ciężko rozmawia się z właścicielami spółek, świadczy historia giełdowego Drozapolu-Profilu. Bydgoski dystrybutor w przeszłości nieraz informował o prowadzonych negocjacjach, ale nie udało mu się szczęśliwie zakończyć ani jednej. Rok temu udało się jedynie podpisać list intencyjny z legnickim Cynk-Malem. Drozapol starał się również o zakup Stalexportu Trade.

Niedawno spółka poinformowała o podpisaniu listu intencyjnego z nieujawnionym podmiotem. Bydgoska spółka szacuje, że dzięki zakupowi pakietu kontrolnego wskoczy do pierwszej siódemki firm handlujących stalą. Transakcja może zostać sfinalizowana w III kwartale. Roczne przychody grupy Drozapolu mogą wtedy wynieść 0,6-1 mld zł, a zysk netto docelowo 15-25 mln zł. Ale ambicje prezesa Wojciecha Rybki są większe: pierwsza piątka lub trójka dystrybutorów w Polsce. W tym celu spółka negocjuje z kolejnymi podmiotami i stara się o zakup dużego krakowskiego dystrybutora stali - Sambudu-2.

Huty zarzucają

Reklama
Reklama

sieci po cichu

A co z najważniejszym graczem na rynku hutniczym - Mittal Steel Poland? Po niedawnej fuzji z Arcelorem trwa wypracowywanie jednolitej strategii. Co prawda Mittal jest dużym akcjonariuszem giełdowego Stalprofilu, jednak śląska firma realizuje własną politykę handlową i nie można jej określić siecią dystrybucyjną Mittala.

Wiadomo, że Mittal chciał kupić Stalexport Trade. Ostatnio ujawnił się jako właściciel 0,3 proc. akcji Centrostalu Gdańsk. Spekulowano, że będzie chciał przeszkodzić prezesowi Sztuczkowskiemu w sprawnej budowie grupy dystrybucyjnej. Okazało się jednak, że Mittal od dawna ma niewielki pakiet akcji gdańskiej firmy.

- Mittal i Arcelor z pewnością wezmą udział w konsolidacji naszej branży dystrybucyjnej. Jeśli będą przejmować spółki handlowe, to na pewno bez rozgłosu - ocenia A. Ciepiela. Nie ma jednak obaw, że hutniczy potentat będzie dążył do przejęcia całkowitej kontroli nad polskim rynkiem.

- Pogłoski o zagrożeniu dystrybucji przez konsolidujący się przemysł hutniczy są nieprawdziwe. Jesteśmy sobie nawzajem potrzebni. Najlepiej ilustrują to liczby. Dystrybutorzy stali w Unii Europejskiej mają wspólnie blisko 700 tys. klientów. Żaden producent nie byłby w stanie obsłużyć takiego skomplikowanego logistycznie przedsięwzięcia - podsumowuje A. Ciepiela.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem, firmy dystrybucyjne czeka okres wzmożonej konkurencji w podstawowym obszarze działalności. - Jedynym rozwiązaniem jest rozwój w kierunku większej wartości dodanej. Spółki energicznie rozwijają usługi: zbrojarnie czy centra serwisowe - mówi A. Ciepiela. To powoduje, że również w tym segmencie będą ostro rywalizować. - Przykładowo, jeśli nie przybędzie znacząco dużo klientów np. w branżach AGD i motoryzacji, na rynku wyrobów płaskich może zrobić się trochę ciasno - prognozuje A. Ciepiela.

fot. Bloomberg

Wojciech Rybka,

prezes Drozapolu-Profilu

Po kilku nieudanych próbach przejęć Drozapol-Profil, kierowany przez Wojciecha Rybkę, postawił

Reklama
Reklama

z powodzeniem na wzrost organiczny. Jednak rozwój na drodze przejęć jest nieunikniony. Firma energicznie przystąpiła do rozmów z nowymi potencjalnymi partnerami.

fot. Andrzej Cynka

Przemysław Sztuczkowski,

prezes Złomreksu

Niechętnie dzielący się szczegółami

Reklama
Reklama

swoich przedsięwzięć Przemysław

Sztuczkowski w ciągu zaledwie

roku zbudował imponującą,

międzynarodową grupę handlującą stalą. Chociaż pozostawydaje się, że nie powiedział ostatniego słowa.

fot. Anna Węglewska

Robert Wojdyna,

prezes Konsorcjum Stali

Zdaniem Roberta Wojdyny, prezesa Konsorcjum Stali, konsolidacji trzeba dokonywać

na zasadzie partnerskiej,

a negocjacje i fuzje wymagają delikatności i szacunku

dla udziałowców.

fot. archiwum

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama