Reklama

Złoty był stabilny w poniedziałek

Warszawa, 02.08.2007 (ISB/TMS Brokers) - W poniedziałek kurs złotego na koniec dnia pozostał na poziomie z piątkowego zamknięcia. O godzinie 16:50 euro było wyceniane na 3,7909 zł, a dolar na 2,7457 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3809.

Publikacja: 06.08.2007 17:12

Analitycy podkreślają, że poniedziałkowa sesja na rynku walutowym nie była zbyt ciekawa. Na rynku panowała wakacyjna atmosfera, daleka jednak od optymizmu.

Nastroje na światowych i krajowych parkietach są wciąż negatywne, jednak spadki nieco wyhamowują. Nie towarzyszy im już także dynamiczne umocnienie jena, co świadczy o tym, że zatrzymana została tendencja szybkiego zamykania pozycji opartych o carry trade. Wciąż, jednak czuć nerwowość, zmienność indeksów i cen akcji jest duża, co było widać po dzisiejszych notowaniach na GPW.

Sytuację dodatkowo komplikuje niepewność polityczna, na którą złoty jak na razie jest odporny. Dzisiejsze żądanie odwołania premiera wystosowane przez LPR tylko nieznacznie odbiło się na kursach walut i poziomach indeksów. Coraz realniejsza perspektywa wyborów krótkoterminowo powinna jednak uderzyć w złotego.

Dużo zależy od dzisiejszej i kolejnych sesji na amerykańskiej Wall Street. Kilkakrotnie inwestorzy próbowali przerwać korektę, jednak ich zapał do zakupów stygł po podaniu do wiadomości kolejnych złych wieści z rynku kredytów hipotecznych w USA. Szczególnie z segmentu sub-prime, gdzie zagrożonych jest najwięcej wierzytelności.

Ben Bernanke szacował wartość złych kredytów na 100 mld USD, choć niektóre analizy podają nawet trzykrotność tej sumy. Nie można się, zatem dziwić, że agencja S&P obniżyła do negatywnej perspektywę ratingu bankowi inwestycyjnemu zaangażowanemu na rynku pożyczek hipotecznych.

Reklama
Reklama

Inwestorzy przyzwyczajają się powoli do sytuacji, choć daleko jeszcze do powrotu do normalności. Spokojniejsza reakcja na złe dane z USA oraz rosnące prawdopodobieństwo cięcia stóp nie zachęca graczy rynkowych do transferowania kapitałów za Ocean.

W rezultacie dolar znów osłabia się do euro. Dziś, po wzroście w okolice 1,3840, mogliśmy obserwować wahania w przedziale 1,3790 - 1,3820.

W ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin spodziewać się możemy ataku na szczyty (1,3852 USD). Najpierw konieczne jest, jednak sforsowanie oporu na 1,3840 USD (138,2% zniesienie spadku od 1,3681 USD).

Następstwem umocnienia euro wobec dolara powinna być dalsza aprecjacja naszej waluty, zwłaszcza wobec USD. Wciąż zagrożeniem pozostaje jednak groźba dalszej przeceny w USA i powrotu japońskiego jena do wzrostów. (ISB/TMS Brokers)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama