"Do spadku wskaźnika przyczyniły się w największym stopniu spadające tempo napływu nowych zamówień, oraz pogarszająca się już od dłuższego czasu wydajność pracy w przedsiębiorstwach" - podano w raporcie.
BIEC podał, że spośród ośmiu składowych wskaźnika wyprzedzającego trzy poprawiły się, jeden pozostał na poziomie zbliżonym do notowań sprzed miesiąca, a cztery pogorszyły się.
"Najbardziej niepokojący jest bardzo wyraźny spadek tempa napływu nowych zamówień do przedsiębiorstw. Już wiosną pojawiały się sygnały ze strony przedsiębiorstw o wolniejszym ich napływie. Jednak lipcowe pogorszenie było wyjątkowo silne i dotyczyło w równym stopniu zamówień krajowych jak i tych, które przeznaczone są na eksport" - czytamy dalej.
Analkitycy BIEC zauważają, że polskim wytwórcom coraz trudniej jest konkurować na światowych rynkach w sytuacji umacniającej się złotówki oraz rosnących kosztów zatrudnienia. Taniejący import towarów konsumpcyjnych dodatkowo ogranicza możliwości produkcyjne krajowych wytwórców.
"Pewne nadzieje co do wielkości produkcji w nadchodzących miesiącach można wiązać z redukcją zapasów wyrobów gotowych w magazynach przedsiębiorstw. W ostatnim miesiącu kurczyły się one znacznie szybciej niż 2-3 miesiące temu. Może to nieco wzmocnić dynamikę produkcji w najbliższym czasie" - głosi raport.