"Nuda.. nic się nie działo..." - trudno o słowa, które trafniej opisywałyby poniedziałek na światowych giełdach niż pamiętna wypowiedź inżyniera Mamonia. Dzień wolny za oceanem wyraźnie ograniczył aktywność inwestorów na Starym Kontynencie i po emocjach ubiegłego tygodnia umożliwił zupełne ostudzenie nastrojów. Piątkowa sesja w USA zakończyła się zaskakująco optymistycznie. Inwestorzy dyskontowali dwa istotne fakty. Z jednej strony światło dzienne ujrzały zrewidowane dane dotyczące amerykańskiego PKB. Niespodziewanie dynamika okazała się wyższa od oczekiwań i wyniosła 4 proc. Z drugiej strony, znać o sobie dały kojące zapowiedzi prezydenta Busha, który na konferencji prasowej oświadczył, że administracja przygotowała już plan ratunkowy dla niewypłacalnych kredytobiorców. Krótko mówiąc, obietnicę należy rozumieć jako zapewnienie, że gospodarka amerykańska będzie bezpieczna pomimo finansowej zawieruchy. Niemniej u części graczy giełdowych pewne obawy zrodziły się z braku konkretnej obietnicy obniżki stóp procentowych. Rynek w przeważającej większości spodziewa się obecnie, że Fed dokona takiego właśnie kroku na posiedzeniu 18 września. Z ważniejszych danych ekonomicznych poznaliśmy również kilka istotnych wskaźników. Indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan za sierpień przekroczył prognozę i wyniósł 83,4. Lepszy od oczekiwań okazał się także indeks aktywności biznesu na Środkowym Zachodzie USA (PMI). Jego wartość wyniosła 53,8. Sytuacja gospodarcza w Stanach Zjednoczonych budzi obecnie raczej mieszane uczucia. Równolegle z całkiem niezłą koniunkturą i szeregiem optymistycznych wskaźników (niska inflacja, wysokie nakłady inwestycyjne, korzystna dynamika PKB) obserwujemy wciąż pogarszający się klimat na rynku nieruchomości i problemy z kredytami hipotecznymi. Nie trudno zauważyć, że to właśnie ostateczne rozstrzygnięcie tej osobliwej dychotomii będzie czynnikiem, który zadecyduje w przyszłości o średnio- lub długoterminowym kierunku rynku. Na razie jednak niepewność wśród analityków jest na tyle duża, że trudno cokolwiek prognozować.

Parkiet