Reklama

Nowy prezes odchudzi grupę Mostostalu Zabrze

Za trzy miesiące Leszek Juchniewicz, nowy prezes zabrzańskiego holdingu budowlanego, powinien mieć gotowy co najmniej zarys strategii rozwoju grupy. Już teraz wie, że niektóre spółki zależne nie mają racji bytu. Z holdingu stworzy koncern?

Publikacja: 06.09.2007 07:38

Leszek Juchniewicz został powołany na stanowisko prezesa Mostostalu Zabrze we wtorek, 4 września. Tego samego dnia odbył spotkanie z członkami zarządu budowlanej firmy. Wczoraj natomiast zapoznawał się z funkcjonowaniem poszczególnych działów Mostostalu oraz z ludźmi, którzy nimi kierują. - W najbliższym czasie zamierzam spotkać się z zarządami i menedżerami poszczególnych firm zależnych oraz z przedstawicielami związków zawodowych funkcjonujących w Mostostalu - zapowiada L. Juchniewicz.

Poznać i uprościć

zasiedziałą strukturę

Celem nowego szefa jest jak najszybsze poznanie zabrzańskiego holdingu. Już teraz ma pewien pomysł na jego restrukturyzację i dalszy rozwój, ale jeszcze nie konkretyzuje swoich koncepcji. - W pierwszej kolejności musimy zidentyfikować problemy, które wymagają rozwiązania, i czynniki, które pozwolą nakreślić docelową strukturę firmy, skonfrontować ją z polityką właściciela i określić strategiczne cele. Moja nominacja wynika zapewne po części z tego, że mam doświadczenie w motywowaniu ludzi i - jako człowiek "z zewnątrz" - potrafię obiektywnie ocenić to, co należy zmienić w Mostostalu - mówi L. Juchniewicz.

Dodaje przy tym, że właściciel firmy (pakietem kontrolnym Mostostalu Zabrze dysponuje Zbigniew Opach, szef rady nadzorczej spółki, pełniący w ostatnim czasie również obowiązki prezesa) nie wyznaczył mu konkretnego terminu na przygotowanie strategii. - Za trzy miesiące powinna być już jednak gotowa, a przynajmniej jej zarys - zapowiada nowy prezes.

Reklama
Reklama

Jaki obraz wyłonił mu się po pierwszych dwóch dniach urzędowania? - Mostostal Zabrze jest niczym walec - toczy się do przodu, ale nie dość szybko. Można powiedzieć, że dotychczas firma funkcjonowała na zasadzie inercji. Jej struktura powstała przed laty i dotychczas nikt za bardzo nie zastanawiał się, czy i jak powinno się ją zmienić - wskazuje L. Juchniewicz. - Tymczasem w grupie znajdują się nieliczne podmioty, które od lat generują straty. Dlaczego? Na to pytanie nie uzyskałem jeszcze odpowiedzi. Takie firmy nie mają ekonomicznej racji samodzielnego bytu. Będziemy więc dążyć do ich zespolenia w spójnie funkcjonujący organizm - zapowiada nowy szef. Dodaje, że bliższa jest mu struktura koncernu, aczkolwiek nie zakłada inkorporacji przez Mostostal wszystkich spółek zależnych. Te rentowne, wyspecjalizowane w wybranych segmentach działalności, pozostaną odrębnymi podmiotami. Dziś giełdowy holding, poza spółką matką, tworzy jeszcze 11 firm zależnych. Ile ich będzie za rok? - Aby odpowiedzieć na to pytanie, potrzebne są odpowiednie analizy, którymi spółka obecnie nie dysponuje - wskazuje L. Juchniewicz.

Niezbędne wzmocnienie

kadrowe grupy

Jednym z celów nowego prezesa Mostostalu jest utrzymanie pozycji spółki na rynkach zagranicznych i jej odbudowanie na rynku krajowym. - Ważną kwestią będzie wzmocnienie kadrowe, zarówno jeśli chodzi o robotników, menedżerów, jak i obsługę księgowo-finansową - mówi L. Juchniewicz.

Czy poza geograficzną ekspansją spółki, Mostostal Zabrze będzie również wchodził w nowe segmenty działalności?

Deweloperka? Na to może

Reklama
Reklama

być już raczej za późno

Z. Opach nie ukrywał, że chętnie widziałby kontrolowaną przez siebie firmę również w roli dewelopera. Co o tym pomyśle sądzi L. Juchniewicz? - Nie wystarczy porządkować grupę, trzeba jednocześnie myśleć o jej rozwoju. Jeśli chodzi o deweloperkę, to - moim zdaniem - może być już nieco za późno, aby wchodzić w ten biznes. Na rynku jest wiele doświadczonych firm, które nie zamierzają robić miejsca dla nowych graczy - tłumaczy prezes. - Niemniej nie wykluczam, że jedna ze spółek grupy działająca w sektorze budownictwa ogólnego rozpocznie działalność w tym zakresie - zastrzega.

Energia odnawialna?

Niewykluczone

Nie wyklucza natomiast, że Mostostal spróbuje sił w sektorze energetyki odnawialnej. Tu przydałyby się doświadczenie i kontakty nowego prezesa, który przez dziesięć lat pełnił funkcję prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. - Popyt na energię odnawialną będzie rósł. Mostostal mógłby np. budować farmy wiatrowe. Na razie są to jednak tylko pomysły, których wdrożenie będziemy rozważać - zaznacza L. Juchniewicz.

Leszek Juchniewicz

Reklama
Reklama

- Na początku lat 90. pełnił m.in. funkcję prezesa Banku Spółdzielczego Rzemiosła w Warszawie oraz wiceprezesa Polskiego Banku Inwestycyjnego

- W latach 1994-1995 piastował funkcję członka KPWiG, a od 1996 do 1998 roku był przewodniczącym Rady GPW.

- W latach 1994-1997 pełnił funkcje publiczne - jako podsekretarz stanu w Ministerstwie Przekształceń Własnościowych, a następnie - w Ministerstwie Skarbu Państwa; zasiadał w tym czasie w RN Petrochemii Płock.

- Od 1997 do 2007 roku był prezesem Urzędu Regulacji Energetyki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama