Bank centralny USA i kilka innych agend nadzoru sektora bankowego zwróciły się do instytucji finansowych, by wstrzymały podwyżki oprocentowania kredytów hipotecznych. Może to uratować setki tysięcy Amerykanów przed utratą domów, a gospodarkę USA przed recesją. Kryzys na rynku ryzykownych kredytów hipotecznych rozlał się na inne dziedziny, a w sierpniu doszło do blokady kredytu i banki centralne musiały stymulować płynność.
Firmy, które udzieliły pożyczek, mają współpracować z klientami zagrożonymi niewypłacalnością, ale ogłoszone zalecenia nie są obowiązkowe. Sheila Bair, szef Federal Deposit Insurance Corp., rządowej agendy ubezpieczającej depozyty bankowe, oświadczyła, że firmy przyjmujące płatności z tytułu udzielonych kredytów hipotecznych, zgodnie z obowiązującymi przepisami rachunkowymi i podatkowymi, mogą pomóc zasługującym na to kredytobiorcom. Zalecenia Fedu i innych agend regulujących system bankowy są reakcją na piątkowe wystąpienie prezydenta George?a W. Busha, który obiecał pomoc niektórym Amerykanom zagrożonym utratą domów z powodu niezdolności spłacania kredytów hipotecznych. Te działania nie obejmą jednak osób, które z pełną świadomością możliwych konsekwencji zdecydowały się na zaciągnięcie takich zobowiązań.
Firmy obsługujące płatności, czyli pierwotni kredytodawcy, zanim automatycznie podniosą oprocentowanie, mają zidentyfikować zagrożonych klientów. Chodzi o pożyczki o zmiennym oprocentowaniu, kiedy w pierwszym okresie odsetki są znacznie mniejsze niż później, kiedy płatności miesięczne wzrastają dwu- lub nawet trzykrotnie. Do końca przyszłego roku taki skok grozi 2,5 milionom kredytobiorców, a w bieżącym dotyczy to 1,3 miliona klientów.
- Jest sprawą wielkiej wagi dla Fedu, by rodziny zachowały swoje domy - powiedział Randall Koszner, zasiadający we władzach amerykańskiego banku centralnego. To zrozumiałe, gdyż sytuacja finansowa gospodarstw domowych rzutuje na poziom konsumpcji i koniunkturę gospodarczą.
Firmom pożyczającym pieniądze zaleca się modyfikację warunków spłaty lub odroczenie płatności. Jedną z możliwości jest zamiana kredytu o zmiennej stopie na stałą. Fed sugeruje też wydłużanie okresu umowy kredytowej oraz wliczanie zaległości do puli zobowiązań.