Reklama

Kluzik-Rostkowska: Bezrobocie na koniec roku może być wyższe niż 10,0%

Warszawa, 07.09.2007 (ISB) - Stopa bezrobocia na koniec 2007 roku może być wyższa niż 10,0%, wbrew oczekiwaniom poprzedniej minister pracy, i nie wykluczone, że sięgnie nawet 11,5%, wynika z piątkowych wypowiedzi minister pracy Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Według niej, stopa bezrobocia za sierpień może okazać się natomiast o 0,1-0,2 pkt proc. niższa niż szacowane przez resort pracy 12,0%.

Publikacja: 07.09.2007 13:08

W czwartek resort pracy podał, że stopa bezrobocia spadła w sierpniu 2007 roku do 12,0% z 12,2% odnotowanych w lipcu 2007 roku i wobec 15,5% rok wcześniej. Obliczona na podstawie meldunków nadesłanych przez wojewódzkie urzędy pracy liczba bezrobotnych w końcu sierpnia br. wyniosła 1821,7 tys. osób i w porównaniu do końca lipca spadła o 34,4 tys. osób ( 1,9%).

Kluzik-Rostkowska powiedziała w piątkowym wywiadzie dla radia PiN, że ostateczne dane mogą być jeszcze o 0,1-0,2 pkt proc. niższe. Główny Urząd Statystyczny (GUS) poda te dane w ostatniej dekadzie września.

"Myślę, że tak naprawdę to realne bezrobocie może być jeszcze niższe, tylko część, oczywiście, jest w szarej strefie" - powiedziała minister.

Według opublikowanej w czerwcu "Diagnozy społecznej 2007", stopa bezrobocia w Polsce wynosi ok. 7%, jeśli od osób bezrobotnych odliczyć osoby nieposzukujące pracy oraz gospodynie domowe.

Odnosząc się do prognoz na koniec tego roku, przedstawianych przez poprzednią minister pracy, Annę Kalatę z Samoobrony, Kluzik-Rostkowska powiedziała w piątek, że możemy nie odnotować spadku poniżej 10,0%.

Reklama
Reklama

"Obawiam się, że jesienią może być trochę gorzej, dlatego że lato to jest taki okres, w którym pracuje więcej osób, bo jest więcej prac sezonowych, prace w budownictwie też są po części tylko wtedy, kiedy jest ciepło. Tak że bardzo cieszyłabym się, gdyby bezrobocie było 10-proc., ale jak będzie 11,5%, to też nie będzie źle" - powiedziała minister.

Bezrobocie będzie spadać już wolniej, ponieważ rynek wchłonął już tych, którzy szukali pracy. Ale jest grupa bezrobotnych, którzy dawno zostali wypchnięci z rynku pracy i nie potrafią na niego wrócić. Dla nich potrzebne są programy aktywacyjne.

"Nakłady na to, żeby zaktywizować bezrobotnych, wcale nie powinny być niższe niż te, które były przeznaczane wcześniej na aktywizację zawodową. Przeciętnie szacuje się, że zaktywizowanie jednego bezrobotnego to jest dla państwa koszt ok. 6-7 tys. zł" - powiedziała Kluzik-Rostkowska.

Według Eurostatu, który mierzy zharmonizowaną stopę bezrobocia jako procent osób w wieku 15-74 lata pozostających bez pracy w odniesieniu do wszystkich osób w wieku produkcyjnym w danym kraju, bezrobocie w Polsce spadło w lipcu do 9,7% z 0,1% w czerwcu i wobec 13,6% rok wcześniej.

GUS mierzy stopę bezrobocia jako odsetek bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wobec całości cywilnej ludności aktywnej zawodowo. (ISB)

tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama