Reklama

Cinema City ma poślizg w Rumunii, a i tak ma rosnąć

Między innymi dzięki kolejnym premierom filmowym oraz przeprowadzonym już otwarciom multipleksów w Polsce wyniki Cinema City International mają być w drugiej połowie tego roku lepsze niż w pierwszym półroczu

Publikacja: 10.09.2007 07:37

Mooky Greidinger, dyrektor zarządzający Cinema City International, największego w naszym kraju operatora kin, którego przychody ogółem wzrosły w pierwszym półroczu tego roku tylko o 6,4 proc., uważa, że wyniki finansowe CCI będą rosły, chociaż nie ujawnia w jakim stopniu. W 2006 r. sprzedaż grupy (działa także w Izraelu, Czechach, na Węgrzech, w Bułgarii, a uruchamia biznes w Rumunii) powiększyła się o blisko 33 proc., do 143,8 mln euro. Zysk netto powiększył się o 48 proc., do 11,7 mln euro.

Liczą na drugie półrocze

Druga połowa roku ma być dla CCI lepsza niż pierwsza. - Ciągle otwieramy nowe multipleksy. Lipiec i sierpień są bardzo dobre pod względem sprzedaży biletów - powiedział dyrektor zarządzający CCI. Według niego, wpływ na przyszłe wyniki grupy będą miały nie tylko premiery kinowe (kreskówka "Ratatuille"), ale także kina otwarte w Polsce w I połowie roku. CCI nie planuje sprzedaży nieruchomości w II połowie roku, co w pierwszym półroczu poprawiło zyski grupy. Na kolejne okresy wpływ będzie mieć w dużym stopniu również otwarcie kin w Rumunii, gdzie CCI do tej pory nie było obecne.

Też mają opóźnienia

Wejście do Rumunii było jednym z celów, które CCI przedstawiała polskim inwestorom, sprzedając akcje w publicznej ofercie pod koniec 2006 roku. - Otwarcie pierwszych dwóch kin powinno nastąpić jeszcze w tym roku. Wprawdzie otwarcia kin w Rumunii nieco się opóźniają, ale podpisaliśmy tam kilkanaście umów, czyli o wiele więcej, niż się spodziewaliśmy - powiedział M. Greidinger. Jego zdaniem, opóźnienia są związane z terminami otwarć całych centrów handlowych, w których znajdują się multipleksy. - Pierwsze dwa kina powinny ruszyć jeszcze w tym roku. Będziemy na tym rynku bardzo znaczącym graczem - zapewnił. Umowy podpisane w Rumunii dotyczą w sumie 11 lokalizacji w ośmiu miastach tego kraju.

Reklama
Reklama

Otwarcia tylko w Polsce

Zgodnie z prospektem spółka miała w ciągu dwóch lat uruchomić 21 multipleksów w różnych krajach, w tym 10 w Polsce. - W tym roku otworzyliśmy pięć (razem z przejętym Kinepolis w Poznaniu - red.), więc idziemy zgodnie z planem - powiedział M. Greidinger.

CCI w latach 2007-2008 miała też otworzyć jedno kino na Węgrzech, dwa w Izraelu po cztery w Czechach i w Bułgarii. Grupa duże nadzieje wiąże też z nowym kinem w Budapeszcie, które ma ruszyć w listopadzie.

Polska to jednak na razie jedyny kraj, w którym CCI otworzyła nowe kina (w Sosnowcu, Rybniku, Gliwicach, Lublinie oraz w trybie przejęcia w Poznaniu). W Izraelu zamknęła 16 sal, bo modernizuje sieć. W I połowie tego roku przygotowała grunt pod powstanie multipleksów w Rumunii, sprzedała (uzyskując dodatkowe zyski) 15 proc. udziałów w bułgarskiej firmie budującej centrum handlowe w mieście Płowdiw, podjęła decyzję o rozwoju firmy New Age Media, odpowiedzialnej za reklamę kinową i sponsoring, która zajmowała się dystrybucją także płyt DVD w Czechach.

Promocja kosztuje

Na pytanie o zwiększenie wydatków na promocję firmy, które dzisiaj wydają się mniejsze od tych, jakie ponosi Multikino, Greidinger odpowiedział, że jego zdaniem, CCI wydaje chyba więcej na reklamę i promocję niż konkurent szykujący się do wejścia na GPW. W Polsce CCI przeprowadziła latem (razem z operatorem sieci komórkowej Play) jedną z największych kampanii promocyjno-reklamowych. M. Greidinger szacuje jej wartość na 3 mln zł i uważa, że to bardzo duży wydatek. CCI planuje kolejną kampanię na grudzień, ale ta nie będzie miała już takiej wartości. Według M. Greidingera, trudno ocenić, jaki wpływ na obserwowaną wysoką sprzedaż biletów w kinach miała letnia kampania, a jaką premiery czy inne atrakcje przygotowywane przez kinowego operatora. Podkreślił jednak, że CCI prowadzi letnie akcje promocyjne od lat (nie było ich tylko w ubiegłym roku, gdy firma wchodziła na giełdę), czasem nawet rozdając samochody w konkursach.

Reklama
Reklama

Priorytety kin

M. Greidinger szacuje udział CCI w rynku multipleksów w Polsce na 40-45 proc. Uważa jednak, że to nie udział jest najważniejszy.

- Najważniejsze jest, aby rósł wskaźnik wizyt w kinie per capita oraz żeby sprzedaż moich kin rosła - mówił M. Greidinger. Szacował, że w tym roku pójdziemy do kina statystycznie 0,8 raza. Dyrektor zarządzający uważa, że w ciągu 2-3 lat wskaźnik ten może urosnąć do 1,1-1,2. Motorem wzrostu wartości kinowego rynku może być także, jego zdaniem, wzrost zamożności polskiego społeczeństwa. - Jeśli weźmiemy pod uwagę najwyższe ceny, Polskę ciągle dzieli przepaść, w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. Ceny biletów w Londynie są dwukrotnie i więcej wyższe niż najwyższe ceny w Warszawie - mówił.

Mimo że dystrybucja filmów to strategicznie istotny obszar dla CCI, grupa nie planuje przejęć w tym segmencie (jest właścicielem Forum Film). - Jeśli przytrafi nam się bardzo atrakcyjna okazja, na pewno ją przeanalizujemy - powiedział bez zobowiązań M. Greidinger.

M. Greidinger nie chciał odnieść się do giełdowego kursu akcji CCI. Zapewniał, że nie obawia się wejścia na parkiet konkurencji. Multikino i Helios planują je na przełom roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama