Reklama

Elektrim chce zabrać zabawki. Albo udaje, albo...

Publikacja: 13.09.2007 07:27

Dawno nic mnie tak nie rozbawiło, jak deklaracja Zygmunta Solorza- -Żaka, że Elektrim chce opuścić giełdę, bo nie podoba mu się spekulacja i manipulowanie jego akcjami.

Są trzy możliwości.

Zastanówmy się. Cesarz rzeczywiście nie chce być już cesarzem i abdykuje z własnej woli. Mistrz zaciemniania obrazu sytuacji, czasem nawet będący na bakier z obowiązkami informacyjnymi (sięgnijmy pamięcią choćby do starych spraw i "starych" prezesów), nagle brzydzi się własną historią. Król uników, niedomówień i niejasności ma naprawdę za złe dziennikarzom, że nie rozumieją, o co mu chodzi. Weteran wojen sądowych i prawnych oraz bitewnych manewrów poddaje się w starciu z siłami rynku. Tak, to pierwsza możliwość.

Niektórym może się jednak wydawać, że intencje Elektrimu są zupełnie inne niż oficjalne. Ponieważ spółka nie jest bez skazy, jeśli chodzi o wypełnianie obowiązków informacyjnych, więc ktoś może pomyśleć, że ona już nie chce wypełniać ich wcale. To druga możliwość. Pozostaje jeszcze pytanie, dlaczego. I to jest pole do spekulacji.

Na koniec załóżmy teoretycznie, że Elektrim od początku oceniał szanse na przyjęcie jego wniosku o wykluczenie z obrotu jako marne. I wiedział, jaką reakcję inwestorów wywoła komunikat w tej sprawie. A mimo to celowo wykonał taki ruch. To możliwość trzecia. Ma ona swoją nazwę.

Reklama
Reklama

Co z tym fantem zrobić? Ciekaw jestem, czy na NYSE utrzymałaby się firma, o której tak dużo (nie) wiadomo, jak o naszym cesarzu? Mam wrażenie, że dla zasady (i z powodu zasad) Elektrimu na giełdzie mogłoby nie być już od dawna. Ale jest. Oczywiście, to nie od zarządu, spółki czy głównego akcjonariusza powinno zależeć teraz, czy będzie nadal.

Nie sądzę, by GPW spełniła życzenie Elektrimu. Nie sądzę też, że powinna to zrobić, nawet jeśli może. Najwięcej do powiedzenia mają chyba w tej kwestii drobni akcjonariusze. Skoro chcą się dalej bawić w ciuciubabkę - a wygląda na to, że chcą - powinni mieć taką możliwość.

A jeśli ktoś naprawdę chce zakończyć grę, nie zaś tylko bawić się czyimś kosztem - niech odkupi zabawki od innych, za godziwą cenę. To w zupełności wystarczy, by przerwać spekulacje i położyć kres manipulacji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama