W tym roku budżet KNF to niespełna 57,8 mln zł. W przyszłym - już 202,8 mln zł. Tak nagły wzrost sugeruje, że Ministerstwo Finansów pogodziło się już z tym, że nie uda się zatrzymać przeniesienia Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego do Komisji. Fuzję obu instytucji przewiduje ustawa uchwalona w 2006 r. Od pewnego czasu o odroczenie tej zmiany zabiega Sławomir Skrzypek, prezes Narodowego Banku Polskiego. Obecnie GINB znajduje się w strukturach NBP.
Odroczenia nie będzie
Szefowi banku centralnego udało się do swoich postulatów przekonać rząd. Projektem, który zakłada pięcioletnie opóźnienie połączenia KNF i GINB, nie zdążył się jednak zająć parlament. Nieoficjalnie mówi się, że Sejm powróci do tematu w listopadzie. Niemniej jednak resort finansów oprzeć się musiał przy projektowaniu przyszłorocznego budżetu na obowiązujących przepisach.
Ujawniony wczoraj projekt dochodów i wydatków pokazuje po raz pierwszy, ile kosztuje nadzór bankowy. Raporty NBP dokumentują bowiem tylko łączne koszty wynagrodzeń oraz administracji całego banku. W 2006 r. na płace bank centralny przeznaczył 403,8 mln zł. Wydatki administracyjne sięgnęły 349,8 mln zł. Obie pozycje zmniejszyły zysk NBP.
Rozwiązana zagadka