Dziś rozpoczyna się posiedzenie izby wyższej parlamentu. Senatorowie rozpatrzyć mają szereg ustaw, które uchwalił w ubiegłym tygodniu Sejm. Ministerstwo Finansów liczy na korekty niektórych poselskich decyzji. Resort apeluje zwłaszcza o obniżenie ulgi na dzieci w PIT. Niespodziewaną piątkową decyzją posłowie pozwolili bowiem rodzicom odliczać od podatku na każde dziecko 1145 zł. Rząd chciał, aby ulga wynosiła 572,54 zł (tyle, ile kwota wolna). Wicepremier Zyta Gilowska alarmowała, że budżet straci na podwojeniu odliczenia około 2 mld zł. MF zdecydowało się nie uwzględniać w projekcie przyszłorocznego budżetu takiego ubytku dochodów. Dzięki temu planowany na 2008 r. deficyt nie przekracza 28,2 mld zł.
Wczoraj senacka Komisja Gospodarki Narodowej omawiała projekt nowelizacji PIT. Jej wiceprzewodniczący Jacek Włosowicz (PiS) zgłosił poprawkę zmniejszającą ulgę o połowę. Nie wiadomo jednak, czy wniosek ten poprą wszyscy senatorowie na posiedzeniu plenarnym. Wprawdzie PiS dysponuje połową mandatów, ale, jak przyznał "Parkietowi" w rozmowie sam Włosowicz, w klubie nie ma jednej opinii na ten temat. - Na posiedzeniu przeprowadzimy debatę, w której musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy stać nas na takie rozwiązanie - powiedział senator. Innym problemem jest nieplanowana przez rząd likwidacja tzw. starego portfela rent i emerytur. Sejm zgodził się w piątek na propozycję SLD, by jednorazowo urealnić świadczenia osób, które w latach 1993-1998 objęte były niższą waloryzacją. Według MF, pociąga to za sobą koszty rzędu 1,55 mld zł. I ta kwota nie została uwzględniona w projekcie budżetu na 2008 r.
Jakby tego było mało, resort finansów zabiega w Senacie o przywrócenie rządowej definicji budownictwa społecznego (pozwoli na utrzymanie 7-proc. VAT w budownictwie mieszkaniowym). Posłowie przyjęli bowiem zapis proponowany przez Samoobronę, zakładający mniej restrykcyjne limity metrażu oraz zgodę na objęcie mniejszym podatkiem większości remontów. MF obawia się jednak, że uchwalona definicja może być niezgodna z prawem Unii Europejskiej.
- Będę się starał, żeby nastąpił powrót do przedłożeń rządowych, ponieważ posłowie w ramach przedwyborczej kampanii dali w każdej ustawie kilka razy więcej pieniędzy - zapewniał wczoraj w Radiu Zet marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Nie wiadomo jednak, jak zamierza zdyscyplinować senatorów. Na przykład Antoni Szymański (PiS), szef Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, zapowiadał, że będzie głosował za wyższą ulgą w PIT.
Poprawkami zgłoszonymi przez Senat zajmie się jeszcze Sejm. Do ich odrzucenia potrzebna będzie bezwzględna większość głosów w obecności co najmniej 230 posłów.