Zarząd Rainbow Tours spodziewa się, że spółka zadebiutuje na giełdzie między 2 a 4 października. Łódzki touroperator spodziewa się dużego zainteresowania inwestorów.
- Jesteśmy po rozmowach z przedstawicielami funduszy inwestycyjnych i spotkaliśmy się z dużym zainteresowaniem naszą ofertą - mówi Remigiusz Talarek, wiceprezes spółki.
Cena emisyjna akcji Rainbow Tours została ustalona na 9 zł, czyli w dolnej granicy widełek cenowych wynoszących 9-12 zł. Wcześniej Dom Maklerski Polonia Net wycenił walory spółki na 12,33 zł. Cena na poziomie 9 zł oznacza, że łódzka spółka z giełdy zbierze 18 mln zł.
- Mamy pięć celów inwestycyjnych, które chcemy zrealizować za pieniądze z oferty - mówi Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbow Tours. Za część pieniędzy z emisji (6 mln zł) Rainbow Tours chce dokapitalizować swoją ukraińską spółkę, której kapitał zakładowy wynosi 250 tys. euro. - Chcemy podwyższyć kapitał Rainbow Ukraina do około 2 mln euro - mówi R. Talarek. Spółka ma teraz biuro w Kijowie i zimą chce otworzyć w stolicy Ukrainy kolejne dwa. Następne placówki w tym kraju powstaną w Doniecku albo w Charkowie. - W ciągu kilku lat chcemy otworzyć na Ukrainie do 30 biur - mówi R. Talarek.
Spółka planuje również akwizycje mniejszych firm turystycznych. Na ten cel Rainbow Tours przeznaczy od 5 do 9 mln zł. - Myślimy o firmach, które nie będą konkurencyjne w stosunku do naszej oferty, ale uzupełnią ją o nowe rozwiązania w branży turystycznej - mówi R. Talarek. Łódzka spółka chce przejąć tzw. niszowych organizatorów podróży, czyli np. firmy organizujące zagraniczne kursy językowe czy wyjazdy dla klientów korporacyjnych.