Wśród 125 ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberga nie ma jednomyślności. Większość spodziewa się cięcia głównej stopy funduszy federalnych 25 pkt bazowych, do 5,0 proc., ale prawie jedna piąta oczekuje redukcji o 50 pb., a mniejsze grono spodziewa się, że stopy pozostaną niezmienione.
Ryzyko recesji rośnie
Przyczyny, dla których Fed ma obniżyć stopy procentowe, to problemy na rynkach nieruchomości i kredytowym oraz osłabienie koniunktury w gospodarce (po raz pierwszy od czterech lat ubyło ostatnio miejsc pracy). W ankiecie przeprowadzonej przez Reutera analitycy szacują prawdopodobieństwo recesji w USA w ciągu najbliższych 12 miesięcy na 31,5 proc. Choć nie jest to wiele, to jednak podkreśla się, że ryzyko jej wystąpienia znacznie wzrosło w ciągu ostatnich kilku tygodni. Eksperci dodają także, że dotąd Fed nie zrobił zbyt dużo, żeby wyeliminować czynniki mogące zagrozić wzrostowi.
- Kiepska sytuacja na rynku pracy w ciągu ostatnich trzech miesięcy podnosi prawdopodobieństwo, że wydatki konsumpcyjne pozostaną ograniczone - uważa Scott Anderson, ekonomista z banku Wells Fargo, cytowany przez Reutera.
Decyzja o cięciu stóp na pewno nie rozwiąże wszystkich problemów na rynku kredytów hipotecznych. Największe kłopoty, niezależnie od decyzji Fedu, będą mieć Amerykanie, którzy zaciągnęli kredyty z niską "promocyjną" stopą procentową, która dopiero po jakimś czasie jest dostosowywana do poziomu rynkowego. Na takie oferty były kuszone przede wszystkim osoby o najsłabszej zdolności kredytowej. Nawet dwa miliony takich właścicieli domów może spodziewać się wyższych rat w ciągu najbliższego roku. - Zmniejszenie oprocentowania może ograniczyć szok związany z przeliczeniem rat - twierdzi David Wyss, główny ekonomista Standard & Poor?s.