Czołowy polski producent mięsa ma nadzieję, że do końca roku sfinalizuje rozmowy w sprawie przejęcia podmiotów z branży. - Sokołów jest aktywnym graczem na rynku. Trwają negocjacje z dwoma spółkami. To obiecujące podmioty, mają dobrą infrastrukturę. Być może do końca roku sfinalizujemy rozmowy - mówi Jerzy Majchrzak, rzecznik prasowy Sokołowa. Dodaje, że w Polsce właściwie już nie ma dużych podmiotów z branży, które można by przejąć. - Spółki, z którymi rozmawiamy, są średniej wielkości - twierdzi.

W ubiegłym roku Sokołów kupił upadły zakład mięsny Pozmeat (obie spółki były notowane na GPW). Na początku tego roku w Pozmeacie ruszył ubój i rozbiór wieprzowiny, a w kwietniu przetwórstwo. - W zakresie uboju i rozbioru mięsa wykorzystujemy 70-80 proc. mocy produkcyjnych. W zakresie przetwórstwa znacznie mniej, ale wykorzystanie mocy produkcyjnych stale rośnie - zaznacza J. Majchrzak. Twierdzi, że Sokołów zamierza w Pozmeacie uruchomić nową linię do przetwórstwa. - Prawdopodobnie zostanie zamontowana późnią jesienią - dodaje.

Sokołów był jedną z kilkunastu firm z branży, które wystąpiły z listem do premiera i apelują, by Agencja Rezerw Materiałowych zmieniła sposób przechowywania mięsa. Spółki proponują, aby mięso przechowywać nie w półtuszach, lecz w blokach (bez skóry i kości). - Dotychczasowy, przestarzały system przechowywania mięsa powinien zostać zmieniony. Na Zachodzie już się go nie stosuje - podkreśla J. Majchrzak.

W 2006 r. grupa Sokołowa zarobiła 30,6 mln zł netto. Zysk operacyjny wyniósł 46,5 mln zł, a przychody 1,6 mld zł. W tym roku sprzedaż ma wzrosnąć o 8 proc., a rentowność operacyjna ma wynieść 4 proc.