Reklama

CP Energia inwestuje w siebie

Akcjonariusze CP Energii na razie nie mają co liczyć na wypłatę dywidendy

Publikacja: 19.09.2007 07:35

Papiery CP Energii, drugiej po PGNiG spółki z branży gazowej na warszawskiej giełdzie, mogłyby się znaleźć w obrocie w drugim tygodniu października. - Nie widzę powodu, żeby nie zrobić debiutu w ciągu tygodnia od zamknięcia oferty - powiedział wczoraj prezes firmy Marcin Buczkowski. - Choć oczywiście zależy to od władz giełdy - dodał.

Przypomnijmy, że zgodnie z opublikowanym w poniedziałek prospektem emisyjnym, zapisy na akcje spółki będą przyjmowane od 25 września do 1 października, zaś przydział papierów ma nastąpić 3 października.

Oferta CP Energii obejmuje 3 mln nowych akcji serii G oraz 300 tys. "starych" papierów, należących obecnie do jednego z głównych akcjonariuszy firmy, czyli do PL Energii. Dodatkowo, zaraz po debiucie do obrotu miałyby wejść akcje serii F, na które zamienione będą wyemitowane kilka tygodni temu obligacje o łącznej wartości 15 mln zł. To, ile będzie tych papierów, zależy od ceny emisyjnej oferowanych teraz papierów. Ustalona zostanie w przeddzień rozpoczęcia zapisów (widełki cenowe wynoszą 8-12 zł).

Kolejne akcje już za rok?

Dodajmy, że CP Energia może dość szybko przeprowadzić kolejną emisję akcji. - Nie wykluczam takiej możliwości, jeśli pojawiłby się interesujący projekt do sfinansowania - stwierdził prezes Buczkowski i dodał, że wypuszczenie nowych papierów byłoby możliwe nawet już w przyszłym roku.

Reklama
Reklama

Akcjonariusze CP Energii na razie, z co najmniej dwóch powodów, nie mają co liczyć na wypłatę dywidendy. - Nie należy się spodziewać, żeby firma w ciągu najbliższych dwóch lat wypracowała bardzo dobry wynik finansowy - stwierdził wczoraj szczerze M. Buczkowski. Jakie będą te wyniki, zarząd nie zdradza. - Nie publikujemy i nie będziemy na razie publikować prognoz finansowych. Nasza spółka jest w tak wczesnym stadium rozwoju, że bardzo łatwo byłoby popełnić błąd - powiedział prezes.

Drugą przyczyną, dla której nie ma co liczyć na dywidendę, jest to, że w przewidywalnej przyszłości CP Energia wszystkie zarobione pieniądze chce przeznaczać na inwestycje.

100 mln zł na inwestycje

Już bieżący plan finansowy, który mniej więcej w 30 proc. miałby być sfinansowany z emisji akcji, zakłada, że do połowy 2008 roku spółka wyda łącznie na rozwój ponad 100 mln zł. Najwięcej, bo około 50 mln zł, ma kosztować budowa fabryki LNG (ciekłego gazu ziemnego o temperaturze ponad -160 stopni Celsjusza). Zakład, który ma stanąć na Dolnym Śląsku, produkować będzie 46 mln m sześc. gazu rocznie. Ruszyć ma w połowie przyszłego roku. Kolejne 10,5 mln zł firma przeznaczy na postawienie dwóch fabryk w Rosji (pod Petersburgiem). Ich łączne moce produkcyjne mają sięgać 19 mln m sześc. LNG rocznie.

Prawie 33 mln zł kosztować będzie zbudowanie 18 tzw. stacji regazyfikacyjnych, które mają zamienić LNG w gaz sieciowy (czyli taki, który trafia do odbiorców końcowych).

Kolejną częścią aktualnego programu inwestycyjnego jest rozbudowa infrastruktury przesyłowej, czyli położenie ponad 150 km gazociągów, którymi paliwo trafiać będzie do klientów CP Energii. Tu łączne koszty oszacowano na 17,3 mln zł.

Reklama
Reklama

Dodajmy, że zarówno stacje regazyfikacyjne, jak i gazociągi, spółka zamierza budować tylko w Polsce. Nie oznacza to jednak, że zarząd nie ma ambicji międzynarodowych. Gaz produkowany przez zakłady w Rosji planuje sprzedawać na Litwie, Łotwie i w Estonii. Część LNG wytwarzanego na Dolnym Śląsku trafiać ma na rynek czeski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama