Reklama

Fed obniżył główną stopę procentową o 50 punktów

Wczoraj bank centralny USA, po raz pierwszy od czterech lat, zdecydował się na cięcie oprocentowania funduszy federalnych - do 4,75 proc.

Publikacja: 19.09.2007 08:53

Inwestorzy liczyli na cięcie, ale nie aż takie. Nie czekali biernie na wynik posiedzenia Fedu. W Europie indeksy ostro szły w górę, a do zakupu akcji zachęcały lepsze od prognozowanych wyniki czołowego amerykańskiego banku inwestycyjnego Lehman Brothers. To może być sygnałem, że tuzy z Wall Street mają się nieźle mimo kryzysu na rynku ryzykownych kredytów hipotecznych i jego reperkusji.

Dylematy FOMC

Głównym problemem, z jakim borykali się członkowie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), była konieczność rozstrzygnięcia, czy obecny kryzys jest podobny do tego z roku 1998, kiedy, jak mówią krytycy, ówczesny szef Fedu Alan Greenspan zbyt gorliwie redukował główną stopę procentową, czy też może do lat 2000-2001, kiedy działał zbyt wolno. Teraz Fed ma do czynienia z mieszanką czynników z obu tych okresów.

Spekulowano, że jeśli Ben Bernanke i inni członkowie FOMC uznają, że Greenspan w 1998 r. popełnił błąd, być może zachowają się ostrożnie, czym zaryzykują recesję. Jeżeli postąpią odwrotnie, pojawi się inne ryzyko: wysokiej inflacji stymulowanej przez drogą ropę naftową i słabnącego dolara.

- To krytyczny moment dla Fedu - mówił przed posiedzeniem Peter Hooper, ekonomista Deutsche Bank Securities w Nowym Jorku, który pracował w amerykańskim banku centralnym w 1998 r.

Reklama
Reklama

Teraz Fed ma do czynienia z rosnącymi rynkowymi stopami, jak w 1998 r., i słabnącą gospodarką, jak w 2000 r. W pierwszej połowie 2007 r. średnia roczna dynamika produktu krajowego brutto (PKB) wyniosła 2,3 proc. i, jak wynika z ankiety Bloomberga, takie tempo utrzyma się też w kolejnych dwóch kwartałach. W 1998 r. PKB rósł w tempie 4,2 proc.

Teraz Fed został zaskoczony skalą kryzysu na rynku nieruchomości i jego skutków dla gospodarki. Nie zdawał sobie z tego sprawy nawet podczas posiedzenia 7 sierpnia. Wówczas nie zmienił stóp, a uczynił to dziesięć dni później pod wpływem wydarzeń na rynkach finansowych. 17 sierpnia zredukował stopę dyskontową, czyli oprocentowanie kredytów bezpośrednio udzielanych przez Fed bankom komercyjnym, po wyższej cenie niż w przypadku funduszy federalnych.

Jakie ryzyko recesji?

Alan Greenspan dobrze ocenia postępowanie Fedu pod rządami swojego następcy. Twierdzi, że sam nie prowadziłby innej polityki.

Na początku roku mówił, że ryzyko recesji wynosi 30 proc., a obecnie uważa, że jest wyższe, ale utrzymuje się poniżej 50 proc. Jego zdaniem, największe ryzyko stwarza potencjalny duży spadek cen nieruchomości, który zachwiałby finansami gospodarstw domowych i negatywnie rzutowałby na wydatki konsumpcyjne. Inwestorzy giełdowi mieli do wczoraj stuprocentową pewność, że Fed zredukuje stopę funduszy federalnych. Z jej pomocą steruje kosztami pożyczek, które banki udzielają sobie nawzajem. Ta stopa jest ważniejsza niż dyskontowa, gdyż wpływa na oprocentowanie pożyczek na kartach płatniczych, pożyczek hipotecznych i na zakup samochodów. Zagadką pozostawało jednak, jak duże będzie to cięcie.

Tak źle i tak niedobrze

Reklama
Reklama

John Norris, dyrektor działu zarządzania majątkiem zamożnych klientów w Oakworth Capital bank w Birmingham (Alabama), mówił, że rynek początkowo prawdopodobnie nie będzie zadowolony z cięcia tylko o 25 punktów bazowych, ale pod pewnymi względami takie posunięcie byłoby bardziej krzepiące, jeśli w ślad za tym Fed zasygnalizowałby, że będą kolejne cięcia oprocentowania. Zdaniem Norrisa, taki scenariusz bardziej odpowiadałby inwestorom niż jednorazowa redukcja stóp o 50 punktów bazowych, sugerująca, że gospodarka jest w gorszym stanie, niż sądzono.

Z tym punktem widzenia zgadzał się Scott Martin, zarządzający w Astor Asset Management. - Jeśli Fed dokona cięcia o 50 punktów bazowych, wywoła to obawy o stan gospodarki, ale jeżeli po prostu powie, iż będzie obserwował rynek subprime (ryzykowne kredyty hipoteczne - red.) i zasygnalizuje możliwość jeszcze dwóch cięć do końca roku, mógłby to być najlepszy scenariusz - oceniał Martin. Fed jednomyślnie zdecydował się na mocne cięcie, co oznacza, że zagrożenie jest poważne. FOMC powtórzył, że będzie monitorował sytuację i, jeśli zajdzie taka potrzeba, podejmie działania, by zapewnić stabilne ceny i trwały wzrost gospodarki. Indeksy , które tuż przed ogłoszeniem komunikatu Fedu miały zyski w granicach 0,60 proc., powiększyły zdobycze nawet do ponad 2 proc.

Bloomberg, Reuters, cnn money

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama