"Notowania rozpoczęły od silnych wzrostów złotego, widać, że wczorajsza obniżka stóp procentowych w USA bardzo korzystnie wpłynęła na nastroje na rynkach. Duże odreagowanie widoczne jest nie tylko na walutach, ale również na giełdach i obligacjach. Dolar jest obecnie najsłabszy w historii wobec euro" - powiedział ekonomista Banku Pekao SA Marcin Bilbin.
Jego zdaniem, optymizm na rynkach powinien trwać przez cały dzień, a jedynym czynnikiem mogącym nieco zahamować marsz złotego w górę, są dane o dynamice produkcji przemysłowej i jej cenach (PPI), które Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikuje o godz. 14.00.
"Na razie jednak nikt nie pamięta o danych z GUS, nikt nie zajmuje pod nie pozycji. Do godz. 14.00 na rynku na pewno ważna będzie tylko i wyłącznie decyzja FED-u" - uważa Marcin Bilbin.
W środę o godz. 09:15 rynek wyceniał euro na 3,7700 zł, a dolara na 2,6960 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3985.
We wtorek o godz. 17:25 rynek wyceniał euro na 3,7771 zł, a dolara na 2,7239 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3867. (ISB)