Reklama

Bumar zabiega o większy eksport

Zbrojeniowa firma liczy na kolejne kontrakty za granicą. Wciąż nie ma jasności co do terminu jej debiutu na giełdzie

Publikacja: 20.09.2007 08:33

Warszawska spółka, stojąca na czele holdingu zbrojeniowego, zrzeszającego blisko 20 podmiotów, zabiega o nowe kontrakty zagraniczne. Szuka możliwości w dobrze już znanych sobie miejscach, chce również zdobyć nowe rynki. W I półroczu eksport stanowił 25 proc. przychodów.

Wschód Bliski i Daleki

W sierpniu delegacja Bumaru złożyła wizytę w Iraku. W efekcie rozpoczęły się negocjacje, dotyczące: dostaw sprzętu (np. kołowych transporterów opancerzonych), remontów oraz modernizacji poradzieckiego wyposażenia irackiej armii (np. czołgów T-55), szkoleń i wreszcie kolejnych dostaw śmigłowców. Wartość potencjalnych umów może iść w setki milionów dolarów.

Bumar chciałby też kontynuować dostawy wozów zabezpieczenia technicznego do Indii. Do tej pory tamtejsza armia otrzymała 350 pojazdów. Polska spółka liczy na kontrakty w zakresie remontów i modernizacji czołgów T-55, których w indyjskiej armii jest około tysiąca.

Najbardziej spektakularny eksportowy kontrakt Bumaru to sprzedaż czołgów PT-91 "Twardy" oraz wozów zabezpieczenia technicznego dla sił zbrojnych Malezji. Jego wartość to blisko 0,5 mld dolarów. Spółka liczy na dalsze umowy: dostawę transporterów Patria, sprzętu przeciwlotniczego, systemów optycznych czy noktowizyjnych.

Reklama
Reklama

Bumar poszukuje odbiorców również w mniejszych krajach Dalekiego Wschodu, w grę wchodziłaby np. sprzedaż łodzi patrolowych dla Bangladeszu.

Polski koncern chce również zaistnieć na perspektywicznych rynkach Ameryki Południowej. Chodzi nie tylko o modernizację, ale także dostawy nowego sprzętu. Konkrety pozostają na razie tajemnicą zarządu Bumaru.

Najważniejszy polski rynek

Jednak najważniejszym rynkiem dla Bumaru pozostaje Polska. Pod tym względem w grupie kapitałowej sporo się dzieje. ZM Mesko w przyszłym miesiącu uruchomią linię utylizacji amunicji. W Polsce wymaga zniszczenia około 3 mln pocisków, min, zapalników czy części rakiet. Spółka będzie też samodzielnie produkować rakietę przeciwpancerną Spike. Do tej pory ZM Mesko tylko montowały pociski z części dostarczanego przez izraelskiego producenta. Rakiety trafiłyby do polskiej armii, ale być może również za granicę.

Tymczasem na 2009 rok szykowane jest uruchomienie produkcji amunicji do granatników w ZM Dezamet. Być może dojdzie do tego szybciej, ponieważ polska armia jest bardzo zainteresowana pociskami. Oprócz tego, Dezamet będzie produkować amunicję do działek myśliwców F-16. Firma będzie je mogła sprzedawać na rynki zagraniczne poza USA.

Rozwój grupy

Reklama
Reklama

ZM Mesko, ZM Dezamet oraz Bumar Łabędy (producent "Twardych") są filarami grupy Bumaru. Nie brak w niej jednak przedsiębiorstw działających na granicy rentowności, jak Fabryka Broni Łucznik czy Zakład Produkcji Specjalnej Gamrat. Wynika to po części z faktu, że grupa Bumaru musi utrzymywać tzw. potencjał obronny.

Bolączką grupy jest brak centrów badawczo-rozwojowych. Przyjęta w zeszłym miesiącu przez radę ministrów strategia dla przemysłu obronnego przewiduje wniesienie kilku tego typu ośrodków do grupy do końca 2010 roku. Docelowo, do 2012 roku, w skład zbrojeniowego holdingu ma wchodzić 36 podmiotów.

Bumar ma również zadebiutować na parkiecie. Według niedawnych zapowiedzi ministerstwa gospodarki, do 2010 roku jedna czwarta akcji przedsiębiorstwa zostałaby sprzedana na giełdzie. Kłóci się to jednak z zapisami wspomnianej wcześniej strategii. Czytamy w niej, że do końca 2008 roku zostaną wycenione udziały warszawskiej firmy, a dopiero cztery lata później nastąpi jej przekształcenie w spółkę akcyjną.

Głównym udziałowcem Bumaru jest Skarb Państwa, który ma 88,7 proc. akcji. Agencja Rozwoju Przemysłu kontroluje 11,2 proc. kapitału.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama