Silna wiara inwestorów w to, że obniżki stóp procentowych uchronią amerykańską gospodarkę przed recesją sprawia, że jedynie gwałtowna eskalacja kryzysu na rynku kredytów hipotecznych, może być źródłem powrotu zdecydowanych spadków na giełdach. Również w Warszawie.
W czwartek kontrakty terminowe na indeks WIG20 rozpoczęły od niewielkiej korekty. O godzinie 9:10 najbardziej płynna obecnie grudniowa seria kontraktów testowała poziom 3811 pkt, tracąc 0,1%. w stosunku do wczorajszego zamknięcia. Taka korekta po wczorajszej euforycznej zwyżce, która raczej powinna przyjąć formę stabilizacji na poziomach z środowego zamknięcia, może być dziś udziałem całego rynku.
Środa przyniosła eksplozję popytu na warszawskiej giełdzie. Na wartości zyskały wszystkie indeksy. Najmocniej, bo aż o 3,92%., kończąc dzień na poziomie 3801,92 pkt wzrósł indeks WIG20 grupujący największe spółki.
Wczorajsze euforyczne wzrosty w Warszawie, wpisują się w podobną tendencję na świecie. Ich wspólnym mianownikiem jest wtorkowe agresywne złagodzenie polityki monetarnej w USA. Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) obniżył stopę funduszy federalnych o 50 punktów bazowych do 4,75%.
To pierwszą jej zmianą od czerwca 2006 roku, kiedy została podwyższona o 25 pb do 5,25% oraz pierwsza od połowy 2003 r. obniżka tej stopy.