Kommiersant 19 września 2007
Rosja otwiera zagranicy drogę do wenezuelskiej ropy
Rosyjsko-brytyjski koncern paliwowy TNK-BP prawdopodobnie rozpocznie eksploatację ropy w Wenezueli. W ślad za nim podąży Łukoil, wykorzystując sprzyjający w tym kraju klimat dla inwestycji z Rosji. Rząd Caracas wprowadził
nawet specjalny tryb przetargów dla rosyjskich firm. Paradoksalnie sukcesy spółek ze Wschodu mogą poprawić pozycję zachodnich koncernów w Ameryce Łacińskiej. Reżim Hugo Chaveza przeprowadził w minionym roku nacjonalizację sektora naftowego, przez co wielu światowych potentatów branży energetycznej musiało się wycofać z tego kraju. Najbardziej ucierpieli wówczas Amerykanie, w tym ConocoPhillips. Jednak teraz ta spółka ma szansę się odegrać. Amerykański koncern posiada 20 proc. udziałów w Łukoilu, co niewątpliwie pozwoli mu czerpać zyski z wydobycia
wenezuelskiej ropy. Brytyjski BP, który ostatnio oddał pole Gazpromowi na Syberii, będzie miał szansę zrekompensować sobie straty w Ameryce Południowej. Dobre relacje