Realna jest prognoza tegorocznej sprzedaży kredytów mieszkaniowych na poziomie 57 mld złotych - powiedział na spotkaniu z dziennikarzami Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.
W pierwszym półroczu klienci zaciągnęli kredyty na mieszkania o wartości 27,6 mld zł, o 54,5 proc. większej niż rok wcześniej. Od stycznia do czerwca banki udzieliły 159 tys. kredytów mieszkaniowych. To o 16 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku Dynamika liczby umów jest mniejsza niż wartości kredytów, bo systematycznie rośnie średnia kwota umowy. Teraz przekracza ona nieco 180 tys. zł.
Bankowcy podkreślają, że coraz większy udział w sprzedaży kredytów na mieszkania mają należności złotowe. W pierwszej połowie roku stanowiły 54 proc. sprzedaży. Jeszcze rok wcześniej zdecydowanie przeważały należności walutowe.
Według Krzysztofa Pietraszkiewicza, polskim bankom nie grożą problemy podobne do tych, jakie mają ich amerykańscy i angielscy koledzy w związku z kredytami hipotecznymi. - Z naszych ocen wynika, że krajowe banki wykazały się dużą rozwagą, utrzymując dość restrykcyjne warunki kredytowania osób o słabszej zdolności kredytowej - stwierdził szef ZBP.
Dodał, że - inaczej niż za Atlantykiem - u nas działalność kredytowa banków jest restrykcyjnie nadzorowana, bo źródłem finansowania kredytów są depozyty ludności.