W tym tygodniu Rada Polityki Pieniężnej powinna przyjąć założenia polityki pieniężnej na przyszły rok. Założenia wraz z projektem budżetu powinny przed końcem września trafić do Sejmu. Prace nad założeniami mogą być dla członków RPP okazją do wydobycia ze Sławomira Skrzypka, prezesa NBP, jego opinii na temat przystąpienia Polski do strefy euro.
Mogą spróbować...
Dotychczas szef banku centralnego nie zajął jasnego stanowiska w tej sprawie. Konsekwentnie powtarzał, że wejście naszego kraju do strefy euro powinno nastąpić wówczas, gdy będzie to najbardziej korzystne.
Dlaczego prace nad założeniami mogą być okazją do "wyciągnięcia" z prezesa jego stanowiska w sprawie euro? Potrzeba szybkiego wejścia do unii walutowej od lat była jednym z kluczowych elementów założeń polityki pieniężnej. Prawdopodobnie dyskusja w tej sprawie odbędzie się również przy ustalaniu założeń na przyszły rok.
Teoretycznie członkowie rady mogą wręcz "zmusić" prezesa NBP do zajęcia stanowiska w sprawie euro w głosowaniu. Doszłoby do tego, gdyby członkom rady nie udało się uzgodnić wspólnej opinii na temat integracji z unią walutową. Zazwyczaj stanowisko RPP to konsensus wśród jej członków. Tym razem o taki konsensus może być trudno. Wiadomo bowiem, że praktycznie wszyscy członkowie RPP opowiadają się szybkim przyjęciem euro. Niepewność panuje tylko co do poglądów prezesa NBP.