Kiedyś - wcale nie tak dawno - kiedy usługi maklerskie dostępne były tylko w punktach obsługi klienta (tzw. POK-ach), a szczytem nowoczesności było składanie zleceń przez telefon, sprawa była prosta - wybierało się brokera, do którego było najbliżej, czasem jedynego w mieście lub okolicy. Jeśli ktoś miał szczęście i mógł w ofertach przebierać, zwracał jeszcze uwagę na cenę. Ten nawyk zapewne większości inwestorów pozostał. A i dla giełdowych nowicjuszy to kryterium jest wciąż bardzo istotne. Jedni i drudzy umieją liczyć pieniądze, choć być może podczas wieloletniej hossy robią to nieco mniej starannie niż zwykle. Lokalizacja biura maklerskiego ma już chyba marginalne znaczenie - zwłaszcza od kiedy można handlować przez internet. Coraz bardziej liczy się za to jakość usług. Chodzi zarówno o to, co można w domu maklerskim kupić lub dostać, oraz o to, jakiego jest to "gatunku".
Przy czym klienci mają teraz trochę ułatwione zadanie, bo to, co na pewno można zaobserwować w ostatnich latach, to specjalizacja brokerów. Oferty pierwotne, rynek walutowy, asset management, duzi inwestorzy, inwestorzy indywidualni - tu między innymi przebiegają linie podziału, czasem mniej, czasem bardziej wyraźne. Jednocześnie wybór jest coraz większy, bo po kilku latach zastoju, a nawet regresu, widocznego na początku dekady, liczba brokerów ostatnio rośnie.
Klient - deklarują wszyscy brokerzy - jest i będzie w centrum uwagi. Nie brak jednak głosów, że w rzeczywistości znajdzie się w centrum uwagi, kiedy koniunktura na rynku kapitałowym i w gospodarce pogorszy się i trzeba będzie aktywniej o niego zabiegać. I że wtedy dopiero domy maklerskie będą konkurować jakością usług i jakością oferty.
Bez względu na to, kto ma rację, w ostatnim czasie bardziej widoczny jest chyba rozwój ilościowy sektora, który ma kilka przyczyn, m.in. zmiany w prawie i ożywienie na giełdzie, głównie w segmencie pierwotnych publicznych emisji akcji, doskonała koniunktura w gospodarce i na rynku kapitałowym.
Wydaje się jednak, że taki rozwój nie zaspokaja oczekiwań uczestników rynku kapitałowego.