Środowe notowania w Nowym Jorku zaczęły się od wzrostów wartości indeksów. W Europie w tym czasie Dow Jones Stoxx 600 miał na koncie zwyżkę o 1 proc., a później plus zmniejszał się. Za oceanem przeważały wzrosty, mimo większego od oczekiwań spadku zamówień na dobra trwałego użytku w ubiegłym miesiącu, co pobudziło obawy, że inwestycje firm mogą spadać. Gracze uznali jednak, że to jeszcze jeden powód, aby bank centralny (Fed) dalej ciął stopy procentowe. Ważnym czynnikiem, dzięki któremu indeksy w tej fazie rosły, było porozumienie strajkujących związkowców z kierownictwem General Motors, ważne dla całej branży. Uzgodniono, że przyszłe zobowiązania wobec emerytów w zakresie ochrony zdrowia (50 miliardów dolarów) zostaną przeniesione do specjalnego funduszu, którym będzie zarządzać związek. GM wpłaci do niego jednorazowo pewną kwotę i te zobowiązania znikną z jego bilansu. To powinno poprawić wyniki finansowego giganta z Detroit. Kurs akcji tego największego amerykańskiego koncernu motoryzacyjnego, po wzroście ponad 6 proc., osiągnął najwyższy poziom od lipca. Siłą napędową rynku były też koncerny paliwowe, których akcje podążały za drożejącą ropą. W przypadku Chevrona, drugiej po Exxon Mobil firmie naftowej w USA, dodatkowym powodem zachęcającym do zakupu walorów był plan wykupu akcji o wartości 15 miliardów dolarów. W Europie spore wzięcie miał brytyjski bank HBOS, którego akcje w Londynie podrożały 3,3 proc. Analitycy Goldman Sachsa umieścili jego walory na liście papierów rekomendowanych do "zdecydowanego kupna", gdyż są przekonani, że dynamika kursu będzie większa niż głównych rywali. Prawie 10 proc. zyskały papiery banku hipotecznego Northern Rock, któremu niedawno groził krach, ale wybronił go bank Anglii. Spółka z Newcastle poinformowała, że jej przejęciem interesuje się wiele podmiotów i toczą się w tej sprawie wstępne rozmowy. W regionie Azja-Pacyfik indeks Morgana Stanleya zyskał 0,1 proc.
Parkiet