Spośród ośmiu składowych wskaźnika wyprzedzającego dwa poprawiły się, zaś sześć uległo pogorszeniu w stosunku do notowań sprzed miesiąca.
"Prócz zawirowań giełdowych, które istotnie obniżyły wartość wskaźnika, drugą jego składową, która budzi coraz większy niepokój jest pogarszająca się od czerwca wydajność pracy w sektorze przedsiębiorstw przemysłowych" - podało biuro w komunikacie.
Eksperci BIEC zauważyli, że pierwszym kwartale br. po raz pierwszy od dłuższego czasu dość wyraźnie spadła wydajność. Jednak wówczas sygnał ten nie był tak niepokojący jak obecnie.
"Wydajność pracy ulega dość częstym wahaniom choćby ze względu na różną liczbę dni roboczych w poszczególnych miesiącach roku kalendarzowego. Spadek wydajności pracy, jaki nastąpił w ostatnich dwóch miesiącach jest na tyle głęboki, że zagraża dobrej kondycji przedsiębiorstw w przyszłości. Niższa wydajność pracy oznacza wyższe koszty ich funkcjonowania, prawdopodobne redukcje zatrudnienia a jeśli utrzymuje się dłużej wpływa ograniczająco na decyzje inwestycyjne. Jest również istotnym czynnikiem, który może nasilić wzrost inflacji" - ostrzega BIEC.
Biuro zauważa także, że przedsiębiorcy sygnalizują pogarszającą się kondycję finansową swych firm.