Akcje Ganta Development wzrosły wczoraj przy dużych obrotach o 12,5 proc. i pod koniec dnia były wyceniane na 91,7 zł. Lepiej od WIG-u zachowywały się akcje ośmiu z dwunastu uczestników indeksu WIG-Deweloperzy (wskaźnik ten zyskał 1,9 proc.).

Wszystko za sprawą informacji o możliwym zaangażowaniu kapitałowym w papiery dolnośląskiej firmy przez Morgan Stanley Real Estate, fundusz nieruchomości należący do jednego z największych banków inwestycyjnych na świecie. O możliwej transakcji "Parkiet" napisał jako pierwszy w sobotę.

Zgodnie z planem, deweloper ma wyemitować dla nowego inwestora 2,5 mln akcji dających około 14-proc. udział w podwyższonym kapitale. Transakcja nie jest jednak przesądzona. Na razie wiadomo, że Gant chciałby sprzedać nowe akcje ze sporą premią: ich cena emisyjna ma wynieść co najmniej 100 zł. Doniesień na temat możliwej inwestycji nie komentuje na razie Morgan Stanley.

Amerykański bank już teraz ma 25 proc. stołecznej firmy deweloperskiej WAN. Czy informacja, jeżeli się potwierdzi, oznacza, że giełdowymi deweloperami zaczynają interesować się poważniej zagraniczne instytucje finansowe? Z nieoficjalnych informacji "Parkietu" wynika, że kilka tygodni temu nad zakupem znaczącego pakietu udziałów jednego z największych deweloperów notowanych na GPW zastanawiał się duży bank amerykański. Transakcja nie została jednak sfinalizowana i nie wiadomo, czy dojdzie do skutku.

Wzrost Ganta spowodował zwyżkę innych mniejszych deweloperów. Niemal 6 proc. zyskały akcje NFI Octava, który w czwartek otwiera centrum handlowe Magnolia Park. Papiery BBI Development, jednej z najniżej wycenianych firm deweloperskich, wzrosły o ponad 11 proc. W najbliższych dniach spółka ta poinformuje o dalszych szczegółach projektu deweloperskiego Koneser (przebudowa na cele mieszkalne i usługowe starej gorzelni na warszawskiej Pradze).