Rynek małych i średnich spółek (a więc znakomita większość wszystkich firm notowanych na GPW) dawno za sobą ma czasy świetności. Indeks mWIG40 znalazł się wczoraj na poziomie najniższym od miesiąca i najwyraźniej szykuje się do testowania wsparcia w postaci październikowego dołka. Od czasu ustanowienia tegorocznego szczytu minęły już ponad cztery miesiące.
Czy okres słabości zbliża się do końca? Niestety, bardzo łatwo wskazać powody, dla których zastój kursów lub wręcz ich spadek może się znacznie przedłużyć. Dla zobrazowania poziomu ryzyka porównajmy obecną sytuację rynkową do tej z maja 2005 r., kiedy po okresie długotrwałego marazmu zaczęła się kolejna silna fala hossy, która z niewielką przerwą (w maju 2006 r.) trwała aż do lipca br. Ówczesna sytuacja wydaje się o tyle dobrym punktem odniesienia, że jak się można było później przekonać, pojawiła się wówczas kombinacja czynników gwarantujących silny wzrost notowań. Jakie to były czynniki? Po pierwsze, w maju 2005 r. polska gospodarka odbijała się od dna. Roczne tempo produkcji wzrosło po raz pierwszy od listopada 2004 r. i było dopiero na początku drogi ku boomowi, którego punkt kulminacyjny przypadł na maj 2006 r. Po drugie, stopy procentowe znajdowały się w trendzie spadkowym. Podobnie jak inflacja, której roczne tempo wynosiło zaledwie 0,9 proc. Po trzecie wreszcie, wielomiesięczny zastój kursów zaowocował wówczas wyjątkowo atrakcyjnymi wycenami. C/Z dla spółek z mWIG40 (wówczas jeszcze Midwig-u) ledwie przekraczał 10.
Jak na tym tle wygląda obecna sytuacja? Po pierwsze, obecnie gospodarka, choć w wolnym tempie, to jednak słabnie (o czym świadczą choćby dane o produkcji przemysłowej). Po drugie, wraz ze spadkiem (a w dużym aglomeracjach wręcz zanikiem) bezrobocia i skokiem cen surowców, rośnie presja inflacyjna. Roczne tempo CPI wyniosło we wrześniu 2,3 proc. Rosną też koszty pieniądza. Po trzecie wreszcie, nawet mimo letniej przeceny, wyceny spółek są dalekie od tych z połowy 2005 r. C/Z dla mWIG40 przekracza 24, a dla sWIG80 jest bliski 30. Wygląda na to, że daleko jeszcze do momentu, w którym będzie można powiedzieć, że kupno akcji jest bezpiecznym posunięciem.
Parkiet