Reklama

Cięcia wydatków powinny przynieść co najmniej 3,5 mld zł

Publikacja: 01.12.2007 09:21

Rząd chce znaleźć w projekcie przyszłorocznego budżetu 3,5 mld zł oszczędności, które przeznaczy na podwyżki dla nauczycieli oraz obniżenie deficytu do około 27 mld zł. Wszystko wskazuje, że to się uda - poinformował szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. Szukamy oszczędności w każdej części budżetowej, w każdym ministerstwie, a także m.in. w kancelariach premiera i Sejmu. Będą to oszczędności rzędu kilku, kilkudziesięciu, a nawet kilkuset milionów złotych - dodał.

W projekcie, który trafił do Sejmu, deficyt budżetu zaplanowano na poziomie 28,6 mld zł. Z braku czasu gabinet PO-PSL przyjął parametry zaprojektowane jeszcze przez poprzedników. Teraz poszczególni ministrowie szukają oszczędności w podległych im instytucjach. Szef resortu finansów Jacek Rostowski zalecił, by ograniczyć wzrost wydatków bieżących i majątkowych o 3 proc. (w stosunku do 2007 r.). Są jednak od tego wyjątki - np. nakłady na infrastrukturę. Znaczne podwyżki czekają tymczasem nauczycieli (rząd szuka na wynagrodzenia tej grupy dodatkowo 2 mld zł).

Jakie dokładnie rząd zaplanuje cięcia, dowiemy się już może w poniedziałek. Prawdopodobne jest m.in. ograniczenie rezerw celowych, które w budżecie stanowią niemal 33 mld zł.

W piątek sejmowa Komisja Finansów Publicznych obradowała nad wnioskami przedstawionymi przez część komisji branżowych.

Sytuacja budżetu w tym roku jest wciąż dobra. - Szacujemy, że na koniec listopada deficyt wyniósł 20-21 proc. planu - stwierdziła wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska. Niedobór wyniósł więc 6,2 mld zł, wobec 30 mld zł zakładanego na cały rok.

Reklama
Reklama

PAP

PYTANIA "parkietu" do nowej wiceminister finansów Elżbiety Chojny-Duch

Już raz była pani wiceministrem - w latach 90. Jakie będą tym razem Pani priorytety i zadania w resorcie?

Obejmuję nadzór nad sprawami legislacji, rachunkowości, audytu wewnętrznego oraz nad biurem obsługi prawnej i zastępstwa procesowego. Będę też reprezentować resort w Komisji Trójstronnej.

Obecnie odbywam spotkania z pracownikami w celu ustalenia priorytetów. Np. niewątpliwie istotnymi sprawami są konieczność wdrożenia przepisów dyrektywy w sprawie badania rocznych i skonsolidowanych sprawozdań finansowych oraz odpowiednie zmiany w ustawie o rachunkowości.

Czy rząd powinien wrócić do reformy finansów publicznych, przygotowanej przez Zytę Gilowskiej?

Reklama
Reklama

Jest potrzeba uporządkowania coraz obszerniejszej prawnej problematyki sektora finansów publicznych. Nie nazwałabym tego jednak wielką reformą. Pytanie też, czy zmiany muszą być tak rewolucyjne jak zaproponowane.

Na pewno trzeba zastanowić się nad ograniczeniem sfery parabudżetowej (gospodarstwa i zakłady pomocnicze). Warto także rozważyć sprawę statusu prawnego ZUS i rozwiązań dotyczących samorządów.

Samorządy po trzech kwartałach tego roku zanotowały rekordową nadwyżkę 13,8 mld zł. Dlaczego nie wydają tych pieniędzy?

Ta sytuacja powtarza się od kilku lat. Finanse państwa i samorządu to naczynia połączone. Dobre wpływy z PIT i CIT poprawiają saldo zarówno budżetu państwa, jak i samorządów. Środki te powinny być płynnie wykorzystywane.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama