Reklama

To już poniedziałek? A więc czas na podział zadań

Frustracja, przymus i konieczność. To trzysuwowy silnik menedżera

Publikacja: 03.12.2007 07:50

Jest poniedziałek rano. Siadasz przy biurku. Wszystko, co zostawiłeś przed weekendem, leży przed tobą. Jaką masz agendę na ten tydzień? Czy pomyślałeś, co jest ważne, co jest pilne, a co jest pilne i nieważne oraz co jest ważne, ale nie jest pilne? Jeszcze nie? Więc zacznij od lektury ostatniej strony "Parkietu". To nie jest ani ważne, ani pilne.

To lektura tylko dla przyjemności. Taka zachęta do autorefleksji. Jak małe odprężenie przed startem. To niczego nie wniesie. To małe coś, co nie ma takiej powagi, aby zmienić kurs twojego życia. Bo ważne są zadania, które mają decydujący wpływ na to, jak twoja praca wygląda. Pilne zaś są takie zadania, które nie są istotne, ale jeśli ich nie wykonasz, możesz znaleźć się bez pracy.

Koniec lektury. Najwyższa pora, żeby się zabrać do roboty. Co masz zrobić w tym tygodniu? Punkt po punkcie. Narysuj wykres. Na jednej osi zadania od najbardziej pilnych do tych mniej pilnych. Na drugiej - od najmniej ważnych do najważniejszych.

Nie oszukuj się. Napisz tylko to, co naprawdę masz zamiar zdążyć wykonać do końca tygodnia. Jak to wygląda? Idę o zakład, że w polu "ważne, ale nie pilne" nie ma nic! Albo jeśli naprawdę znajduje się chociaż jedno zadanie, daję głowę, że w przyszły poniedziałek to samo zadanie napiszesz w dokładnie tym samym miejscu, i tak przez miesiąc, a potem już nie masz odwagi się przyznać, do ciągłego odkładania rzeczy ważnych.

Wychodzi więc na to, że robisz tylko rzeczy albo pilne, albo nieważne. Wśród zadań nieważnych jest czytanie mojego felietonu, który ukazuje się w każdy poniedziałek w "Parkiecie", z czego bardzo się cieszę. Przeczytaj jeszcze raz i zastanów się.

Reklama
Reklama

Dlaczego ważne zadania wykonujesz tylko pod presją czasu? Przyznaj się, że gdyby nie stres, rozleniwiłbyś się. Kiedy dużo się dzieje, dużo robisz. Narzekasz, że musisz ciągle gasić pożary, ale i tak wolisz, kiedy jest gorąco. Zabierasz się do zadań ważnych tylko wtedy, kiedy przestają być zimnym ciężarem, a stają się palącym, lekkim płomieniem. Czy to poważne podejście? Czy świadomie zgadzasz się na taki sposób działania i organizowania czasu?

Jest poniedziałek rano, tak jak co poniedziałek. Ciesz się, że miałeś udany weekend. Bo bez tego niedzielnego odpoczynku w takim tempie nie wytrzymałbyś zbyt długo.

Przecież wiesz o tym. Zdarza się, że zatrzymujesz się i dochodzisz do wniosku, że nic nie ma sensu. Zatrzymujesz się na krótko, bo natychmiast orientujesz się, że zostaniesz rozjechany, jeśli zbyt długo będziesz stał w tym samym miejscu. Znowu wskakujesz w główny nurt i zapominasz, co może mieć wpływ na to, co dzieje się w twoim życiu. Rozejrzyj się dookoła siebie. Czy ktoś ma zadanie ważne i niepilne? Brakuje ci motywacji, aby tak się ustawić, żeby być właśnie tym szczęściarzem, który robi rzeczy ważne i ma czas, żeby to wykonać najlepiej jak potrafi!

Jakie są tajemnice samomotywacji do autonomii? Zidentyfikuj, jaka jest twoja największa frustracja w codziennym życiu i cel, który masz osiągnąć, żeby się jej pozbyć. Zmuś się do dopasowania swoich planów do własnych możliwości (np. realny termin) i "wstaw" konieczność (np. jeśli nie wykonam zadania, stracę posadę; jeśli nie zdobędę tego projektu, nie kupię sobie samochodu, o którym marzę...), która spowoduje strach, panikę, obłęd albo stres... Czyli jakieś paliwo, które jest ci potrzebne, żeby pędzić. Frustracja, przymus i konieczność. To trzysuwowy silnik menedżera.

No i nie zapomnij o moim felietonie. Twój przystanek na początku tygodnia. Moment autorefleksji może jednak być ważny, abyś umiał nadać swojemu życiu właściwy kierunek.

RSQ Management

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama