Do najbliższego piątku inwestorzy mogą zapisywać się na akcje firmy farmaceutycznej. Przedsiębiorstwo jest twórcą i producentem sprzedawanych w Polsce oraz w 15 krajach Europy Środkowej i Wschodniej leków m.in. na przeziębienie i problemy dermatologiczne. Zarząd ustalił cenę emisyjną akcji na 17 zł, przy wcześniej określonej maksymalnej cenie na 18 zł. W ofercie znajdzie się łącznie ponad 4,4 mln papierów, w tym ponad 2,74 mln sprzedawanych przez dotychczasowych akcjonariuszy. Większość, bo ponad 4 mln walorów, jest skierowana do instytucji. Do inwestorów indywidualnych trafi 400 tys. akcji. Pieniądze, jakie spółka pozyska z emisji (do 28,9 mln zł brutto), będą przeznaczone na przejęcia firm produkujących leki (głównie dermatologiczne) oraz na budowę własnej fabryki leków. Giełdowy debiut firmy Nepentes jest planowany na połowę grudnia.
Czy finalizując publiczną ofertę akcji, firma nie obawia się nie najlepszej koniunktury na rynku kapitałowym?
Koncentrujemy się na realizacji naszej strategii. Środki z emisji pozwolą nam przyspieszyć rozwój. Nie mamy wpływu na koniunkturę, natomiast to, na co mamy wpływ, to konsekwentne wdrażanie naszego planu rozwoju. Perspektywy dla rynku, na którym działamy (produkty sprzedawane bez recepty w aptekach), są doskonałe zarówno w Polsce, jak i w regionie. To wszystko pozwala nam bardzo optymistycznie patrzeć w przyszłość.
Czy cena emisyjna na poziomie 17 złotych jest satysfakcjonująca? Jak będzie wyglądał program inwestycyjny?
Jesteśmy usatysfakcjonowani ceną. Program inwestycyjny będziemy realizowali bez zmian - zgodnie z naszymi założeniami, wspierając się w razie potrzeby środkami własnymi bądź kredytami.