Reklama

Banki centralne znowu przy głosie

Fed wkrótce zredukuje główną stopę procentową, a dzisiaj to samo może uczynić Bank Anglii. Na EBC nie ma co liczyć.

Publikacja: 06.12.2007 08:09

Amerykanie mają najwięcej powodów, by ciąć koszty kredytu. Muszą wyplątać się z pułapki kredytowej. Henry Paulson, sekretarz skarbu USA, informował wczoraj republikańskich kongresmenów, co robią władze państwa i banki, by uchronić setki tysięcy rodzin przed bankructwem i utratą domów kupionych za pożyczone pieniądze.

Ostatecznych ustaleń jeszcze nie ma, ale z przecieków wynika, że do pięciu lat zostanie przedłużony okres, w którym oprocentowanie kredytów będzie względnie niskie. Chodzi o to, by uchronić tych właścicieli domów, którym banki pożyczyły pieniądze mimo niskiej wiarygodności finansowej. Rosnąca fala przypadków niewypłacalności stała się zalążkiem poważnego kryzysu, którego skutki odczuwalne są niemal na całym świecie.

Wielka troska o wydatki

- Określenie terminu zmiany oprocentowania ze startowego na wyższe jest bardzo ważne i dobrze, że każdy wydaje się podążać w tym samym kierunku - ocenia wysiłki i propozycje różnych zainteresowanych gremiów Michael Barr, profesor prawa University of Michigan. Teraz, jego zdaniem, istotne jest, jakie dodatkowe kroki zostaną podjęte, aby kredytobiorcy z kategorii ryzykownych (subprime) nie znaleźli się na bruku.

Według szacunków banku UBS, przez najbliższe dwa lata każdego miesiąca dla stu tysięcy kredytobiorców będzie się kończył okres niższego oprocentowania. W październiku tego roku liczba właścicieli domów zagrożonych ich utratą, w stosunku do tego samego miesiąca 2006 r., wzrosła dwukrotnie. Zwykle kredyty subprime początkowo oprocentowane są na 7-9 proc., a później stopa zwiększa się do 11-13 proc.

Reklama
Reklama

Na rynku szybko rośnie liczba domów przeznaczonych do sprzedaży i ceny spadają. Teraz tacy ludzie, jak Paulson czy Ben Bernanke, szef amerykańskiego banku centralnego, boją się, że doprowadzi to do ograniczenia wydatków konsumentów, które są bardzo ważne dla koniunktury. Po wyższym od prognozowanego (4,9 proc.) tempie wzrostu produktu krajowego brutto w III kwartale, w końcówce mijającego roku ekonomiści spodziewają się spadku dynamiki PKB do poniżej 1 proc.

Podwójne cięcie?

Analitycy i inwestorzy oczekują, że w przyszłym tygodniu Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) obniży główną stopę procentową (koszty funduszy federalnych pożyczanych sobie nawzajem przez banki). Przypuszczają też, że może dojść również do obniżki stopy dyskontowej, czyli oprocentowania kredytów udzielanych bezpośrednio przez Fed bankom komercyjnym.

Kryzys hipoteczny w sierpniu doprowadził do blokady na rynkach kredytowych, banki przestały sobie nawzajem pożyczać pieniądze i nie zmieniły tego cięcia stóp procentowych. Być może stanie się inaczej, jeśli FOMC zmniejszy różnice między oprocentowaniem funduszy federalnych a stopą dyskontową.

Europa ma inflację

Dzisiaj uwaga inwestorów koncentrować się będzie na Europejskim Banku Centralnym (EBC) i Banku Anglii.

Reklama
Reklama

W strefie euro panuje przekonanie, że stopy nie drgną, bo gospodarka zwalnia, a inflacja przyspiesza. Co zrobi Bank Anglii, nie wiadomo, a ekonomiści w swoich opiniach są podzieleni najbardziej od czerwca 2004 r., chociaż sytuacja jest podobna jak w eurolandzie. Różnica polega na tym, że Wielka Brytania coraz bardziej odczuwa skutki kryzysu w USA. Ceny domów spadają.

Boomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama