Reklama

Odszedł profesor Edmund Pietrzak

Publikacja: 07.12.2007 08:46

Zdecydowanie przedwcześnie i z zaskoczenia odszedł wybitny znawca finansów międzynarodowych i rynków finansowych, prof. dr hab. Edmund Pietrzak z Uniwersytetu Gdańskiego. Człowiek, który znakomicie łączył wiedzę teoretyczną i praktyczną, który potrafił godzinami opowiadać o tym, czym się zajmował i co go

fascynowało. Szczegóły techniczne nigdy go nie

nudziły. Miał rzadki dar łączenia głębokiej wiedzy i umiejętności jej przekazywania. Wiedział jak

funkcjonują rynki finansowe jeszcze zanim powstały

w naszym kraju. Mówił o spekulacji bez pejoratywnego zabarwienia, co nie było kiedyś powszechne.

Reklama
Reklama

Zaskakiwał słuchaczy nie tylko w ten sposób. Potrafił także zaskoczyć tym, że pytał o radę osoby o dużo mniejszym dorobku naukowym.

Wielu specjalistów zajmujących się dziś rynkami finansowymi to jego byli studenci. Dzięki wiedzy przekazanej przez Profesora zarządzają dzisiaj portfelami wartymi miliony dolarów, organizują rynek finansowy w Polsce. Dzięki Niemu robią to dobrze.

W ostatnich latach prof. Pietrzak zaangażował się w publiczną debatę nad korzyściami i kosztami wprowadzenia euro w Polsce. Z pasją prezentował swoje szacunki kursu równowagi złotego, rozważania na temat jednostronnej euroizacji i najbardziej prawdopodobnej daty wprowadzenia europejskiego pieniądza. Do najdrobniejszego szczegółu rozpracował zasady funkcjonowania systemu ERM II i zagrożenia z tym związane. Konsekwentnie przekonywał do zalet płynnego kursu walutowego. Do szybkiego przyjęcia euro podchodził z rezerwą, ale nie kwestionował potrzeby wprowadzenia wspólnego pieniądza.

Choć nie zawsze zgadzaliśmy się z jego poglądami, zmuszał nas do myślenia i poszerzania wiedzy,

która nigdy nie jest doskonała.

Wszyscy, którzy mieli zaszczyt znać Profesora, wiedzą, że był nie tylko specjalistą od finansów. Każda chwila spędzona z Nim przy lampce wina (najchętniej z Nowego Świata) była lekcją niezwykłej ogłady i popisem erudycji. Z pasją i klasą potrafił rozprawiać

Reklama
Reklama

o najrozmaitszych zagadnieniach. I zawsze nie tylko wysłuchiwał rozmówcy, ale także starał się zrozumieć racje drugiej strony.

Należał do tej grupy profesorów, którzy z równą uwagą przysłuchują się studentom i swoim kolegom-wykładowcom.

I jednym, i drugim zawsze gotów pospieszyć z pomocą. Nie wiemy, kiedy znajdował jeszcze czas na pisanie, ale chyba dlatego spał niewiele. Do tego, co pisał, zawsze miał tak potrzebny w publicznym dyskursie autoironiczny dystans. W 2005 r. przewidywał, że Polska przystąpi do strefy euro w 2013 r. Powiedział wówczas, że "to już i dla mnie byłoby zbyt późno".

Wydawało nam się, że wkrótce spotkamy się w Warszawie i porozmawiamy. Wiedzieliśmy już nawet, co będzie tematem rozmowy. Nie zdążyliśmy - ksiądz Twardowski miał rację?

Ogarnął nas smutek, ale równocześnie jesteśmy szczęśliwi, że na naszej drodze udało nam się spotkać Profesora Pietrzaka. W ten sposób zostaliśmy wyróżnieni. Wiemy, że pozostanie wśród nas, dzięki wszystkiemu, co nam przekazał. Takich ludzi się nie zapomina.

Jakub Borowski, Dobiesław Tymoczko

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama