Reklama

Prezes z optymizmem myśli o przyszłym roku

Publikacja: 10.12.2007 06:36

Projprzem z optymizmem patrzy na nadchodzący rok. - To będzie pierwszy rok, kiedy w pełni będą procentować inwestycje poczynione dzięki zeszłorocznej emisji akcji i będą w pełni widoczne w naszym wyniku - mówi Henryk Chyliński, prezes firmy. Bydgoska spółka wybudowała m.in. nowe hale w zakładach w Sępólnie Krajeńskim i Koronowie. - Planowaliśmy tam wzrost mocy produkcyjnych o 20 proc. Dziś wiadomo, że będą wyższe o 30 proc. Najważniejsze jednak, że nie narzekamy na brak zleceń - podkreśla prezes przedsiębiorstwa.

Pozytywnie na sprzedaż i zyski wpłynie też niedawne przejęcie Lubuskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego (LPBP) z Nowej Soli. Firma w tym roku wypracuje kilkaset tysięcy złotych zysku netto przy 20 mln zł sprzedaży.

- W 2008 roku jej obrót wyniesie 30 mln zł. Rok później przychody przekroczą 50 mln zł. LPBP ma dodatkowo atrakcyjne nieruchomości w Zielonej Górze i Nowej Soli. Kupując tę firmę za ponad 9 mln zł, zrobiliśmy dobry interes - mówi prezes.

Z kolei na gruntach w Zielonej Górze Projprzem zamierza zrealizować projekt deweloperski na co najmniej 500 mieszkań. Niewykluczone też, że obecna wartość gruntów będzie wyższa niż cena nabycia, co spowoduje, że spółka rozpozna w sprawozdaniach finansowych tzw. ujemną wartość firmy. - O konkretnych liczbach trudno dziś mówić. Mogę tylko powiedzieć, że miło zaskoczymy inwestorów - twierdzi szef firmy.

Spółka zamierza w 2008 r. oddać do użytku 100 mieszkań, które buduje w Bydgoszczy. Cały projekt zakłada wybudowanie tam 800 lokali. - Są to mieszkania z tzw. segmentu popularnego. Nie przewiduję problemów z ich sprzedażą. Marża netto na całym projekcie wyniesie 15 proc. - informuje prezes.

Reklama
Reklama

Spore nadzieje Projprzem wiąże z niemiecką spółką zależną - Promstahl (producent pomostów przeładunkowych). - Zgodnie z umową, która wchodzi w życie z początkiem roku, sami będziemy wytwarzać i sprzedawać te produkty. To pozwoli poważnie zwiększyć poziom marż - twierdzi prezes. Zgodnie z założeniami, sprzedaż pomostów ma skokowo rosnąć w kolejnych latach. O ile, zakłada prezes, w przyszłym roku przychody z tego tytułu wyniosą 1,5 mln euro (ponad 5,5 mln zł), to w 2010 r. wzrosną do kilkunastu milionów euro.

Czy przyszłoroczne obroty spółki, uwzględniając powyższe plany, mogą przekroczyć 250 mln zł? - Myślę, że jest to całkiem realne. Zamierzamy też utrzymać dotychczasową rentowność (ponad 7 proc. - przyp. red.) - odpowiada szef firmy. Można szacować więc, że zysk netto spółki wyniesie w 2008 r. około 20 mln zł.

Kapitalizacja bydgoskiej firmy zbliża się do 240 mln zł. W piątek, po 7,3-proc. wzroście, papier kosztował 39,5 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama