Poniedziałek rano. A ty nie zapomniałeś o moim felietonie. Więc dobrze pamiętasz poradę z zeszłego tygodnia. Zatrzymaj się w poniedziałek, ponieważ to czas na autorefleksję, abyś oddzielił zadania pilne od ważnych. Czy potrafisz je odróżnić?
Zadania pilne mają przede wszystkim wyznaczony termin. Zadania ważne mają wymiar. Jeśli nie zdążysz przed terminem, masz poważny problem. Jeśli nie traktujesz siebie poważnie, masz same pilne zadania do wykonania.
Jesteś pod wozem albo na wozie. Pod wozem życie kręci się wbrew tobie. Koło fortuny kogoś ważniejszego niż ty może cię rozjechać. Dopóki nie jesteś ważniejszy, będziesz trzymać się pod wozem pędzącym nie wiadomo dokąd. Trudno jest ci podnieść głowę i rozpatrzyć możliwości wyjścia z tej pułapki. Mnóstwo ludzi pracuje pod wozem. Walka jest ostra. O to, aby się wybić i wskoczyć za ster tego wozu. Niektórzy próbowali bez przekonania, inni z przekonaniem, ale nieumiejętnie, wielu stało zrezygnowanych. Są pod wozem. Taki jest ich los. To się nazywa rutyna. A propos, słowo rutyna pochodzi od francuskiego "routine", którego rdzeń znaczy "droga". Można wnioskować, że rutyna to jechanie drogą pod wozem. Na dłuższą metę rutyna cię zabija z tego prostego powodu, że nie widzisz nigdy mety. Ktoś prowadzi, zmienia kierunek, zatrzymuje się, przyspiesza. Najgorzej dla ciebie, jeśli ten, kto prowadzi, sam leży pod jakimś innym wozem i nie wie, dokąd zmierza. Warunki jazdy w tym przypadku są bardzo uciążliwe.
Nie masz czasu na nic i terminy cię gonią bezpardonowo. Może jakiś złośliwy człowiek prowadzi wóz, pod którym leżysz? Zdarza się, że ten, który prowadzi wóz nie wiadomo dokąd, nie robi nic, prócz bycia kimś ważnym. Najważniejszym zadaniem dla niego jest bycie ważną osobą. Łatwo go rozpoznasz: przy nim czujesz się lekceważony. Jeśli tak się czujesz, to znaczy że "twój-ktoś-ważny" nie wie, co jest ważne. Działa w przestrzeni bez wymiaru. Ani dystans, ani czas, ani waga. Nie wszystko jest stracone. Wóz można łatwo przewrócić - zapytaj o miarę, jaką mierzony jest sukces. Będziesz zaskoczony, ile osób prowadzących nie ma pojęcia o miarach ich sukcesu, nie mówiąc już o sukcesie ich podwładnych. Ten, który trzyma kierownicę i da się zaskoczyć tym pytaniem, już traci powagę w twoich oczach. To jest właśnie odpowiedni moment, aby wyskoczyć spod wozu. Zaproponuj sam swoje ważne zadania. Zadania z konkretnym wymiarem.
W ten sposób staniesz się kimś ważnym. Na takich zasadach możesz oprzeć pozostałe kryteria selekcjonowania zadań ważnych: czy pozwolą ci one stać się kimś ważnym? Kimś, kto umie wpływać na kurs swojego pracodawcy.