Reklama

Umowy na dostawy ropy do renegocjacji?

Rząd PO i PSL planuje pilnie sprawdzić działania operatorów energetycznych, w tym również firm przesyłających ropę

Publikacja: 11.12.2007 06:17

Sprawę dostaw rosyjskiej ropy naftowej do polskiego systemu rurociągów regulują wieloletnie umowy, których stronami są Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń i rosyjski operator Transnieft. Zdaniem Artura Zawartki, prezesa PERN, oraz Piotra Woźniaka, ministra gospodarki w rządzie PiS, zapisane przed laty w tych dokumentach warunki stwarzają - przynajmniej teoretyczne - zagrożenie dla zakładu w Płocku.

- Możliwe jest skuteczne zablokowanie transportu surowca do tej rafinerii - mówi prezes PERN-u. - Teoretycznie, takie ryzyko istnieje - potwierdza były szef resortu gospodarki.

Zagrożeniem dla dostaw do płockiego zakładu mogłaby być, według nich, tzw. ropa tranzytowa, którą Rosjanie przesyłają przez terytorium naszego kraju, aby w Naftoporcie wtłoczyć ją do tankowców. Napełnienie nią rurociągu pomorskiego (łączącego Płock i Gdańsk) uniemożliwiłoby czasowo przesył surowca na południe. Gdyby w tym czasie przerwano dostawy z Rosji, płocka rafineria mogłaby mieć kłopoty. Dlatego właśnie konieczne miałoby być renegocjowanie umów z koncernem Transnieft.

Czy na pewno? - Nie ma możliwości, żeby w rurze była ropa, a rafineria nie mogła z niej skorzystać - mówi rzecznik Orlenu Dawid Piekarz.

Artur

Reklama
Reklama

Zawartko,

prezes PERN

Przyjaźń,

jest za renegocjacją umów z Transnieftem.

fot. a. cynka

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama