Pierwsza sesja tygodnia nie zmieniła obrazu naszego rynku. Skok notowań z minionej środy okazał się jednorazowym zdarzeniem, które na razie nie ma kontynuacji. Trzeba przy tym stwierdzić, że inwestorzy przyjęli racjonalną postawę. Z dzisiejszą decyzją Komitetu Otwartego Rynku wiąże się duża niepewność. Na wyobraźnie działa to, co stało się po poprzednim posiedzeniu z końca października. Mimo że stopy zostały wtedy obcięte zgodnie z oczekiwaniami, rozczarował ton komentarza towarzyszącego tej decyzji. Potem przez trzy kolejne tygodnie obserwowaliśmy solidną wyprzedaż akcji. Teraz sytuacja jest może nawet jeszcze ciekawsza niż wtedy. Rynki zdyskontowały nie tylko następną obniżkę stóp, ale również fakt, że władze monetarne wyrażą gotowość do dalszego luzowania polityki pieniężnej, gdyby się to okazało konieczne. To w kontekście wysokiej inflacji wymagający scenariusz. Tym bardziej że banki centralne wykazując gotowość do przeciwdziałania spowolnieniu gospodarczemu narażają się na ryzyko dodatkowego wzmocnienia presji inflacyjnej. Taki skutek ma osłabianie się dolara. W naszym regionie mamy zupełnie inne problemy. Szybki wzrost cen utwierdza inwestorów w przekonaniu o konieczności dalszych podwyżek stóp procentowych, a to prowadzi do umacniania lokalnych walut. Wczoraj impuls przyszedł z Czech. Listopadowa inflacja okazała się tam najwyższa od ponad 6 lat. Wyniosła 5 proc. Pamiętamy, że silny złoty już w III kwartale zaszkodził wynikom wielu naszych spółek. Uzasadniona jest więc obawa, że również w rezultatach ostatnich trzech miesięcy tego roku zauważalny będzie negatywny wpływ tego czynnika. Jednocześnie symptomatyczne były słowa prezesa ING, przestrzegającego przed osłabieniem dynamiki zysków naszych banków, co będzie następstwem trudniejszych warunków działania w sektorze. Obserwujemy więc stopniowe oziębianie się klimatu wokół banków. Przypomnijmy, że niedawno w podobnym tonie wypowiadali się analitycy DM BZ WBK. Biorąc pod uwagę fakt, że w trakcie listopadowej wyprzedaży banki relatywnie mocno się trzymały, a ich obecne wyceny uwzględniają utrzymanie dość wysokiej dynamiki poprawy zysków, można siź obawiać słabości tego sektora w najbliższym czasie.

PARKIET