Reklama

To nie koniec kłopotów producentów biopaliw

Najnowsze rozporządzenie resortu gospodarki daje nadzieję, że rynek biopaliw ruszy już na początku 2008 r. To nie znaczy, że polskie firmy z branży od razu czeka hossa.

Publikacja: 12.12.2007 06:31

Tuż przed świętami, 21 grudnia wejdzie w życie rozporządzenie wydane właśnie przez ministra gospodarki Waldemara Pawlaka. Określa ono wartość energetyczną biokomponentów i paliw ciekłych. Na ten dokument czekało wiele firm chcących rozpocząć działalność w branży biopaliw, choć już dysponują niezbędną infrastrukturą produkcyjną. Problem mieli głównie wytwórcy estrów metylowych, bo rynek bioetanolu funkcjonuje od kilku lat.

Kij na odbiorców biopaliw

Wszystko dlatego, że w Polsce brak było mechanizmu zmuszającego firmy paliwowe do dodawania biokomponentów do benzyn i olejów napędowych. Ma takowy zaistnieć od 2008 roku w postaci tzw. Narodowego Celu Wskaźnikowego. To ustawowo określony poziom ekopaliw, jaki musi znaleźć się w obrocie. Na przyszły rok został on określony na 3,45 proc. wartości energetycznej wszystkich sprzedawanych paliw (łącznie: tradycyjnych i bio). Do tej pory nie było jednak wiadomo, jak określać "wartość energetyczną" i w konsekwencji, jak ją przeliczać na ilość biokomponentów dodawanych do paliw ropopochodnych.

Ten problem rozwiązuje rozporządzenie. Jego ważną konsekwencją jest fakt, że wyznaczenie wartości opałowych umożliwi tak naprawdę naliczanie przez Urząd Regulacji Energetyki kar dla firm paliwowych, które nie zastosują się do obowiązku dodawania biokomponentów. - Bez tego przepis o NCW byłby martwy. Brak kar to tak naprawdę brak możliwości egzekwowania obowiązku dolewki - tłumaczy Tadeusz Zalewski, prezes Krajowej Izby Biopaliw (KIB).

Zdaniem specjalistów z KIB, ponieważ wartość energetyczna biokomponentów jest niższa niż paliw tradycyjnych, udział ilościowy tych pierwszych wyniesie ok. 3,8 proc. w przypadku estrów metylowych (dodawanych do diesla) i ok. 5 proc. w przypadku bioetanolu (dodawanego do benzyn). Można szacować, że jeśli tegoroczna sprzedaż benzyn i olejów napędowych w przyszłym roku będzie podobna, to potrzeba będzie około 600-700 tys. biokomponentów.

Reklama
Reklama

Polskie firmy są przygotowane, by taką ilość zapewnić. W przypadku bioetanolu wystąpi nawet problem nadpodaży. Tylko najwięksi producenci dysponują mocami pozwalającymi wytworzyć 450 tys. ton, a mniejsze firmy mogą dodatkowo dostarczyć nawet 300 tys. ton.

Problemy z konkurencją?

Kolejnym problemem dla producentów biokomponentów jest fakt, że w Polsce mają praktycznie tylko dwóch odbiorców: Lotos i Orlen. Każda z tych firm posiada własną instalację do produkcji estrów o mocy 100 tys. ton. Teoretycznie więc potrzebują dodatkowo 100-150 tys. ton z rynku. A to tyle, ile może wyprodukować np. sama grupa Brasco-Akwawit. Nadzieją dla takich firm jest jednak niska jakość estrów produkowanych przez orlenowską Rafinerię Trzebinia i fakt, że Lotos Biopaliwa rozpocznie produkcję dopiero na wiosnę.

Oba koncerny wybrały już za to dostawców bioetanolu. Część z nich to firmy zagraniczne. Nie powinno to dziwić, bo przy obecnych kursach walut polska produkcja nie jest tak opłacalna. Poza tym np. niemieccy producenci zaopatrują się w alkohol produkowany często poza Unią, a więc tańszy. A polskie firmy bioetanolowe kupują go zazwyczaj w małych lokalnych gorzelniach.

Należy też zwrócić uwagę, że koncerny mają ograniczone możliwości mieszania paliw tradycyjnych z biokomponentami (tzw. blendingu). Lotos nawet zapowiedział, że nie wprowadzi biopaliw na stacje benzynowe. - Myślę, że w kolejnym roku Lotos i Orlen będą dalej naciskać na zmniejszenie poziomu NCW - mówi Dariusz Stępień, członek zarządu Brasco-Akwawit.

Mamy nadmiar mocy

Reklama
Reklama

Polskie firmy są już w stanie wyprodukować więcej biokomponentów niż potrzebuje tego nasz rynek (choć w pierwszym roku nie da się wykorzystać mocy nowych instalacji w 100 proc.). W szczególności dotyczy to bioetanolu, który dodawany jest do benzyn. Sytuację w tym przypadku komplikuje jeszcze fakt, że z rosyjskiej ropy, której używają głównie polskie rafinerie, można wytworzyć więcej benzyn niż oleju napędowego. Koncerny paliwowe mają więc proble

komentarze

Tomasz Pańczyszyn

dyrektor generalny, Krajowa Izba Biopaliw

Kończy się porządkowanie prawa

Wejście w życie rozporządzenia ministra gospodarki w sprawie wartości opałowych poszczególnych biokomponentów kończy w zasadzie etap przygotowywania uwarunkowań prawnych niezbędnych do wprowadzenia w życie obowiązku wynikającego z NCW. W polskich, nieco specyficznych, warunkach to bardzo istotny sygnał dla całej branży producentów biokomponentów, wraz z początkiem 2008 roku bowiem firmy zajmujące się produkcją paliw będą zobowiązane do stosowania biododatków. Jest to tym bardziej istotne, że posiadamy zarówno wystarczający potencjał surowcowy, jak i zdolności produkcyjne, aby wypełnić wszelkie zobowiązania wynikające z NCW. Biokomponenty będą używane, mimo że nadal obowiązują niesprzyjające uregulowania podatkowe, powodujące, że produkcja biopaliw była mało opłacalna dla krajowych rafinerii.

Reklama
Reklama

Stanisław Rosnowski

prezes Elstaru Oils

Nie ma zagrożenia z zagranicy

Jeżeli chodzi o rynek estrów metylowych, to problem konkurencji cenowej z producentami innych krajów nie istnieje. Wszystko dlatego, że na ostateczną cenę tego produktu aż w 80 proc. wpływa cena surowca (rzepak). Ta na całym świecie jest taka sama. Nie zaoszczędzi się też na kosztach przerobu, bo te również są zbliżone. W ostatecznym rozrachunku liczyć będzie się więc koszt transportu, który stawia w uprzywilejowanej pozycji lokalnych dostawców. W przypadku bioetanolu tańszy alkohol sprowadzany spoza Unii może wpłynąć na niższą cenę u zagranicznych producentów. Tym bardziej że polskie prawo przewiduje, że zagraniczny alkohol może stanowić do 25 proc. surowca. Jednak nie ma możliwości sprawdzenia, gdzie zaopatrują się zagraniczne firmy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama