Wątpimy, aby nowy właściciel spółki miał strategię zdobywania klientów szerokopasmowego dostępu do internetu - powiedział Jaromir Łaciński, prezes GTS Energis w Polsce. Opinia wyrażona przez prezesa eliminuje z grona potencjalnych kupców - Netię czy Tele2. - Sprzedaż Tele2 w innych krajach pokazała, że nie jest to dobry biznes - mówił o walce o bazę użytkowników internetu J. Łaciński.

GML ltd., właściciel operatora (świadczy przede wszystkim usługi dla firm), wystawił go na sprzedaż na początku tego roku wraz z innymi firmami wchodzącymi w skład grupy GTS w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. - Proces sprzedaży trwa. Co ciekawe, widzimy dosyć duże zainteresowanie grupą - mówił prezes. - Negocjacje trwają i są zaawansowane. Wierzymy, że zakończą się po myśli właściciela, choć w ostatnim czasie, m.in. z powodu kryzysu na rynku hipotecznym w USA, zdolności kredytowe potencjalnych kupujących są mniejsze - dodał.

Nie powiedział, kto bierze udział w rozmowach o zakupie GTS Energis. Z rozmów z zarządem polskiej firmy wynika jednak, że wśród potencjalnych inwestorów branżowych dla operatora nie ma krajowych konkurentów. GTS Energis mają interesować się natomiast zarówno instytucje finansowe, jak i zagraniczni operatorzy, nieobecni dotąd w Polsce.

Tomasz Galas, wiceprezes spółki, zapowiedział, że polska firma wypracuje wyższe przychody i EBITDA (wynik operacyjny plus amortyzacja), niż zakładał budżet przyjęty na początku roku przez właściciela. Przychody ze sprzedaży GTS Energis wyniosą w tym roku 390 mln zł (miało być około 380 mln zł), a EBITDA sięgnie 80 mln zł (wobec zaplanowanych 70 mln zł). Także tegoroczne inwestycje firmy będą wyższe od planowanych i sięgną około 58 mln zł. Wielkość nakładów inwestycyjnych w 2008 r. będzie zależała od tego, czy do zmian właścicielskich dojdzie szybko, czy też nie. - Wejście nowej strategii na pewno powiększy inwestycje - był przekonany J. Łaciński.