Ministrowie rolnictwa Polski i Rosji, Marek Sawicki i Aleksiej Gordiejew, porozumieli się wczoraj w Moskwie w sprawie zniesienia rosyjskiego embarga na import polskiego mięsa. Poinformowali na wspólnej konferencji prasowej, że w przyszłym tygodniu w Kaliningradzie dojdzie do spotkania ekspertów weterynaryjnych obu państw. Ma na nim zostać podpisane memorandum, po czym od razu nastąpi uchylenie embarga. Przypomnijmy - trwa ono od listopada 2005 roku. Te zapowiedzi mocno podziałały na wyobraźnię inwestorów. Wczoraj, przy zniżkującym początkowo rynku, kursy mięsnych firm Dudy i Beef-Sanu rosły przejściowo o ponad 8 procent.
W pierwszej kolejności zniesienie embarga dotyczyłoby sześćdziesięciu firm, które zostały skontrolowane przez rosyjskich inspektorów. Wśród nich jest dziewiętnaście spółek, które przed wprowadzeniem embarga uzyskały certyfikaty na eksport mięsa do Rosji. Duda i Beef-San nie mają jeszcze certyfikatów.
Branża: czekamy na konkrety
Producenci mięsa podkreślają, że zniesienie embarga byłoby bardzo dobrą wiadomością. Nie kryją jednak, że znaleźli już nowe rynki zbytu. - Owszem, rynek rosyjski był, jest i będzie bardzo ważny, chłonny i atrakcyjny dla Polski. Należy jednak pamiętać, że już prawie trzy lata minęły od czasu wprowadzenia przez Rosję embarga na import polskiego mięsa. Było już bardzo wiele zapowiedzi zniesienia tego zakazu. Poczekajmy na konkrety - komentuje Jerzy Majchrzak, rzecznik Sokołowa, jednego z czołowych producentów mięsa w Polsce.
- Kilka lat temu eksportowaliśmy nasze towary do Rosji. Nigdy nie były to jednak bardzo duże ilości. Chciałbym podkreślić, że wszystkie zakłady Sokołowa mają certyfikaty na eksport do Rosji. Teraz około 90-95 procent naszej sprzedaży za granicę stanowi eksport do krajów Unii Europejskiej - twierdzi Jerzy Majchrzak. W przypadku Sokołowa sprzedaż za granicę stanowi około 28 proc. obrotów grupy.