Reklama

Epoka postFOMCowa

Publikacja: 13.12.2007 08:28

Przecena na rynkach amerykańskich, jaka pojawiła się po opublikowaniu decyzji FOMC, była nieco zaskakująca i nasz rynek

również, podobnie jak cały świat, musiał na nią zareagować. Notowania zaczęły się więc pod poziomem zamknięcia z wtorku. Jak się później okazało, były to jedne z najniższych poziomów wczorajszego dnia. Cała sesja to najpierw odrabianie początkowego spadku cen, a później już kolejne fale zakupów w "zielonej strefie" dodatnich notowań.

Rozstrzyganie, czy spadek w USA był słuszny, czy nie, nie ma większego sensu. Rynek zawsze zachowuje się słusznie. Oczekiwania inwestorów okazały się bardziej wyśrubowane od tego, co zostało im podane. Stopy zostały obniżone o 25 pkt bazowych, co już rozczarowało część uczestników rynku (choć trzeba przyznać, że większa obniżka wywołałaby więcej pytań o faktyczny stan amerykańskiej gospodarki), a do tego komitet w swoim komunikacie wcale nie zasygnalizował, że kolejne obniżki stóp to pewnik. Rynek się ich spodziewa i wiele wskazuje na to, że one się pojawią, ale widocznie oczekiwano bardziej stanowczej wskazówki. Za spadek cen odpowiedzialne były także nastroje, które w krótkim czasie stały się bycze i należało je nieco schłodzić, o czym wspominał analizujący amerykańskie newslettery Mark Haulbert.

Reakcja Amerykanów wprowadziła nieco zamieszania i na naszym rynku, ale wygląda na to, że zamieszanie to już jest za nami. Niskie otwarcie sprowadziło ceny w okolice dołka z czwartku. Jak pamiętamy, dołek ten można uznać za pierwszy poziom wsparcia. Zapewne pod nim ustawionych było sporo stopów. Te nie zostały

jednak aktywowane. Rynek terminowy nie spadł aż tak nisko. Pod swoim dołkiem z czwartku

Reklama
Reklama

był za to indeks, ale tylko na otwarciu i szybko powrócił nad ten

newralgiczny poziom. Później było już tylko lepiej. Zamknięcie notowań na plusach zamyka sprawę reakcji na decyzję FOMC i każe się skupić na innych zmiennych.

Dwa najbliższe dni przyniosą

nowe wiadomości, które także potencjalnie mogą wpłynąć na decyzje inwestorów. Wczoraj taką informacją była dynamika cen importu. Czynnik, który rynek zdaje się ignorować, ale warto o nim pamiętać, bo wkrótce może zyskać na znaczeniu i hamować skalę redukcji stóp. Obecnie oczekuje się, że do czerwca główna stopa procentowa w USA spadnie z 4,25 proc. obecnie do 3,5 proc. (prognoza Moody?s).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama