Reklama

Polskie spółki coraz bardziej liczą się dla właścicieli z zagranicy

Citigroup deklaruje, że Bank Handlowy jest dla niej priorytetem w Europie. Co mają powiedzieć ci, których polskie spółki stanowią blisko 20 proc. ich kapitalizacji?

Publikacja: 15.12.2007 09:04

Polska jest jednym z priorytetowych rynków dla Citi w Europie. Nasza strategia na 2008 rok dla Europy Środkowo-Wschodniej zakłada dalszy wzrost naszej obecności - stwierdził, cytowany w piątkowym komunikacie, Shirish Apte, wiceprzewodniczący rady nadzorczej Banku Handlowego. W ten sposób amerykańska grupa skomentowała plotki, że w związku z problemami na macierzystym rynku może sprzedać swoją polską spółkę zależną.

Procent kapitalizacji

Citi było o taką deklarację o tyle łatwo, że z punktu widzenia amerykańskiej grupy Bank Handlowy nie jest znaczącym podmiotem.

Wartość akcji Handlowego w posiadaniu amerykańskiej grupy stanowi w tej chwili 1,3 proc. jej całkowitej kapitalizacji. Jednocześnie zysk polskiego banku za pierwsze trzy kwartały tego roku to równowartość 2,8 proc. dochodów Citi.

Tyle że w końcu ub. r. pakiet papierów Handlowego odpowiadał za 0,8 proc. wartości rynkowej amerykańskiej grupy finansowej, a zysk polskiego banku - za 1,1 proc. jej dochodów.

Reklama
Reklama

Dla innych polskie banki

znaczą dużo więcej

To, co widać już na przykładzie Handlowego i Citi, jest jeszcze bardziej widoczne w polskich spółkach córkach europejskich banków. 75-proc. pakiet Banku Zachodniego WBK stanowi teraz 18,2 proc. kapitalizacji całej grupy Allied Irish Banks. Walory Millennium dają 18 proc. kapitalizacji portugalskiego BCP, akcje BRE zaś odpowiadają za 16,6 proc. kapitalizacji Commerzbanku. Blisko 15 proc. wartości włoskiej grupy UniCredit dają dwa polskie banki - Pekao i BPH.

Bez nich byłoby gorzej

Wzrost znaczenia polskich banków może mieć spore znaczenie z punktu widzenia ich inwestorów strategicznych. Szczególnie dla tych, którzy - jak Commerzbank czy AIB - są wymieniani jako potencjalne obiekty przejęć.

- Dość popularna jest strategia obrony przed wrogim przejęciem przez sprzedaż najlepszych aktywów - mówi Piotr Palenik, analityk ING Securities, choć zaznacza, że w bankowości jest ona raczej rzadko stosowana.

Reklama
Reklama

Specjalista zwraca uwagę, że dotychczas polskie spółki córki takich banków, jak Commerzbank, AIB czy portugalskie BCP, były traktowane jako aktywa strategiczne. - Dzięki inwestycjom na szybko rosnącym rynku środkowoeuropejskim te banki poprawiały swoją pozycję. Bez środkowoeuropejskich spółek sytuacja tych zachodnich banków byłaby gorsza - ocenia analityk.

Splot kilku czynników

Świadczy o tym np. to, o ile zwiększył się udział polskich banków w kapitalizacji ich inwestorów strategicznych. W przypadku BZ WBK i Millennium mamy do czynienia ze wzrostem o ponad połowę. Udział BRE w wartości rynkowej Commerzbanku urósł w jeszcze większym stopniu.

Przyczynił się do tego splot kilku czynników. Akcje polskich banków w tym roku znacznie zyskały na wartości. Dodatkowo pomagał im wzrost kursu złotego. Tymczasem kursy ich właścicieli raczej spadały. A ostatnio - w związku z zawirowaniami na rynkach finansowych - ten proces jeszcze przyśpieszył.

Obróci się na niekorzyść?

Duży wzrost wartości polskich banków może się jednak obrócić na niekorzyść ich właścicieli.

Reklama
Reklama

- Gdyby ktoś był zainteresowany np. przejęciem samego Commerzbanku, bez działalności BRE, dzięki wysokiej wycenie polskiego banku może dość łatwo sfinansować dużą część takiej operacji - mówi analityk jednego z warszawskich domów maklerskich. - Po dokonaniu akwizycji wystarczyłoby sprzedać akcje BRE.

Specjalista dodaje, że tej sprzedaży nie dałoby się dokonać bardzo szybko, ale jego zdaniem byłoby to "spore ułatwienie" dla chętnego do przejęcia niemieckiego banku. Podobny scenariusz dałoby się zastosować również wobec właścicieli na przykład BZ WBK czy Millennium.

Udział w zyskach mniejszy,ale też rośnie

Udział polskich banków w kapitalizacji ich właścicieli jest o połowę, a w niektórych przypadkach nawet dwa razy większy niż udział zysków w dochodach całej grupy.

Jednak i w tym przypadku na ogół mamy do czynienia z poprawą. Co nie powinno dziwić, jeśli wziąć pod uwagę, że ten rok jest dla naszego sektora rekordowy, a bankom zachodnim coraz bardziej dają się we znaki konsekwencje kryzysu na amerykańskim rynku ryzykownych kredytów hipotecznych.

Reklama
Reklama

Szczególnym przypadkiem są polskie spółki włoskiej grupy UniCredit.

W pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku zysk BPH przekraczał 5 proc. dochodów włoskiej grupy (był większy niż w przypadku Pekao ze względu na większy udział włoskiej grupy w BPH niż w Pekao). Tymczasem udział BPH w kapitalizacji UCI nie przekracza 1 proc. To zasługa niedawnego podziału. Duża część kapitalizacji BPH "przeniosła się" na Pekao.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama