W oczach banków mali i średni przedsiębiorcy stają się coraz ważniejszymi klientami. Dlaczego? Choć na opłatach od pojedynczych firm dużo się nie zarobi, to przy wysokich wolumenach w grę zaczynają wchodzić poważne pieniądze. Do tego, przy toczącej się obecnie walce o depozyty klientów, kapitał zgromadzony przez małe przedsiębiorstwa jest dla banków coraz bardziej łakomym kąskiem.
Najnowszym trendem jest rozwijanie odrębnych platform bankowości internetowej, przeznaczonych wyłącznie dla małych i średnich firm. - Dotychczas klienci z sektora msp byli traktowani tak jak detal i obsługiwani w ramach tych samych platform internetowych. Oznaczało to dostęp jedynie do najbardziej podstawowych usług, takich jak możliwość przeglądania historii konta czy wykonanie przelewu - mówi Michał Macierzyński, analityk portalu bankier.pl.
MSP mają swoje potrzeby
Tymczasem coraz więcej firm sygnalizuje zapotrzebowanie na znacznie bardziej wysublimowane usługi - wynika z najnowszego raportu Warszawskiego Instytutu Bankowości. Chodzi o przeprowadzanie płatności masowych (3,3 proc.), operacji na walutach (2,8 proc.), optymalizacji salda z uwzględnieniem oprocentowania na różnych rachunkach (1,5 proc.) czy wystawienia akredytywy lub inkasa (0,7 proc.).
- To nie są nowe rozwiązania, bo od dawna dostęp do nich mają klienci korporacyjni. Banki zaczęły po prostu zmieniać swoje podejście do małego biznesu i udostępniać mu usługi, które dotychczas były zarezerwowane wyłącznie dla dużych klientów - mówi Macierzyński.