Reklama

Złoty pozostanie nerwowy w tym tygodniu przed świąteczną przerwą

Warszawa, 17.12.2007 (ISB/FIT DM)-Rynek złotego pozostanie nerwowy w tym tygodniu, oceniają analitycy. Zwłaszcza, że inwestorzy będą chcieli przygotować się na nieco dłuższą świąteczną przerwę na rynku międzybankowym, która potrwa do 27 grudnia.

Publikacja: 17.12.2007 17:08

"W ostatnich dniach byliśmy świadkami dosyć silnej przeceny na rynkach akcji, sporego umocnienia się dolara i osłabienia walut rynków wschodzących. Indeks WIG20 w przeciągu kilku dni stracił ponad 200 pkt., a dolar zyskał na wartości blisko 10 groszy względem złotego"- ocenia Marek Rogalski, główny analityk z First International Traders Dom Maklerski.

W poniedziałek po południu, o godz. 16:00, za jedno euro płacono średnio 3,6230 zł, a za dolara 2,5220 zł. Z kolei na rynkach światowych "zielony" wyraźnie zyskał względem głównych walut (jena, euro i funta). Dynamika ruchu była spora, co świadczy z jednej strony o dużym zaangażowaniu ze strony inwestorów, a z drugiej o sporych emocjach towarzyszących podejmowanym decyzjom, podkreśla analityk.

Dolar stał się głównym wygranym z kilku powodów - na rynku było zbyt dużo "krótkich" pozycji grających przeciwko amerykańskiej walucie, działania banków centralnych i dane o inflacji zmniejszyły prawdopodobieństwo cięcia stóp procentowych przez FED w końcu stycznia, gorsze perspektywy dla rynków akcji sprawiły, że fundusze postanowiły zredukować pozycje przed końcem roku i odkupywały dolary.

Trudno liczyć na to, aby sytuacja w najbliższych dniach uległa radykalnej poprawie, chociaż jesteśmy coraz bliżej krótkoterminowej korekty, uważa Rogalski.

Analiza techniczna dla pary EUR/USD nie wyklucza, według niego, odbicia w kierunku 1,45 po wcześniejszym ponownym teście dzisiejszych minimów w rejonie 1,4330 (o godz. 16:00 notowania wynosiły 1,4365). Trend pro-dolarowy jest jednak dosyć silny i raczej nie należy spodziewać się jego trwałego odwrócenia do końca roku. Zwłaszcza, że tak naprawdę handel zacznie wygasać już z końcem tego tygodnia, a inwestorzy powrócą na rynki dopiero na początku stycznia.

Reklama
Reklama

W okresie międzyświątecznym płynność rynków będzie niska i będą one narażone na przypadkowe ruchy cen. Jednak prędzej będą one zgodne z kierunkiem dotychczasowego krótkoterminowego trendu, niż przeciwko niemu. Dlatego też EUR/USD mógłby przetestować okolice 1,4160-1,4200 będące powrotem do górnego ograniczenia kanału rozpoczętego w końcu 2005 r., a z którego wybiliśmy się górą we wrześniu b.r.

Taki scenariusz nie byłby korzystny dla złotego, który mógłby nadal tracić na wartości. Stanie się tak też wtedy, kiedy RPP zdecyduje się pozostawić stopy procentowe na poziomie 5,00 proc. na kończącym się w środę posiedzeniu.

Tego nie wykluczają uczestnicy rynku, chociaż część z nich wciąż liczy na to, że koszt kredytu zostanie podniesiony. Przemawiają za tym ostatnie dane o inflacji (3,6 proc. r/r) i dzisiejsze o płacach (12,0 proc. r/r), które sugerują, że konsumpcja nie zwalnia, a jej apogeum może być jeszcze przed nami (Święta).

Ten tydzień będzie zresztą dosyć bogaty w dane makroekonomiczne z kraju. W środę poznamy dynamikę produkcji przemysłowej i inflacji PPI, a w piątek stopę bezrobocia, sprzedaż detaliczną i inflację bazową netto. Wszystkie dane dotyczą okresu listopada. To jednak nie zmieni faktu, że rynek złotego pozostanie nerwowy. Zwłaszcza, że inwestorzy będą chcieli przygotować się na nieco dłuższą świąteczną przerwę - rynek międzybankowy rusza ponownie 27 grudnia. (ISB/FIT DM)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama