Po poprawie nastrojów na warszawskiej giełdzie nie ma już śladu. Wczoraj WIG20 spadł o 3 proc., co oznacza, że znalazł się wśród najbardziej zniżkujących indeksów na całym świecie. Mocno ucierpiały akcje KGHM (-6 proc.) i PKO BP (-3,7 proc.). W ciągu zaledwie trzech sesji indeks największych spółek spadł o 7 proc., zbliżając się do dołka z 27 listopada. Do jego pokonania brakuje zaledwie 0,2 proc. Takiej słabości naszych rodzimych akcji nie tłumaczy nawet sytuacja na giełdach światowych. Tam indeksom do listopadowych dołków brakuje po 2-3 proc.