Trzeci kolejny dzień trwała wyprzedaż złotego. W poniedziałek miała już mniejszą siłę niż na ostatniej sesji minionego tygodnia. Konsekwencje spadku były jednak dość poważne i wskazują na to, że nasza waluta może na dłużej wejść w trend zniżkowy. Chodzi głównie o przełamanie przez kurs EUR/PLN dołka z końca października. To pierwsza poważna "zdobycz" sprzedających naszą walutę, wskazująca na ich dużą siłę. Złoty nie jest wyjątkiem.
Tracą też inne waluty w naszym regionie. Zresztą sytuacja jest bardzo podobna do tej, jaka miała miejsce we wrześniu i październiku, kiedy spadał dolar. Tylko że teraz dolar zaczął się umacniać i negatywnie oddziaływać na waluty z naszego regionu, a wtedy mocno tracił. Można założyć, że w najbliższym czasie będzie się utrzymywać silna zależność między kursem EUR/USD i notowaniami złotego. W tym sensie przebieg zdarzeń na kolejnych sesjach może być łatwiej przewidywalny. Przełamanie przez EUR/PLN dołka z końca października zapowiada ruch w stronę 3,69 zł.
Parkiet