Powrót kiepskich nastrojów na warszawską giełdę sprawił, że zarabiać znowu zaczęli gracze obstawiający spadek notowań. Wydarzeniem dnia był awans Bartosza Kaniuka ze 106. pozycji na 9. miejsce. Drogę do czołowej dziesiątki zapewniła mu krótka pozycja w mocno przecenionych wczoraj (o ponad 9 proc.) akcjach Polnordu. Jego wirtualny kapitał urósł w ciągu jednej sesji o ponad 9,2 tys. zł. Co ciekawe, nie był to wcale najlepszy wynik dnia. Pod tym względem Bartosza Kaniuka wyprzedziło 12 innych graczy. Najlepszy z nich zarobił ponad 11,5 tys. zł - również dzięki krótkiej pozycji w papierach Polnordu.