"Na rynku panuje stabilizacja przed jutrzejszym posiedzeniem RPP, które, choć niedawno wydawało się to mało prawdopodobne, może jednak przynieść podwyżkę stóp procentowych. Złoty może więc lekko zyskać, choć inne czynniki spychają polska walutę w dół" - powiedział analityk Banku Pekao SA Marcin Bilbin.
Według niego, negatywnymi czynnikami jest rosnąca globalna awersja do ryzyka oraz coraz gorsza sytuacja na światowych giełdach. Jednak chwilowo najważniejsze będą wydarzenia krajowe.
"Oczekuję ustabilizowania się złotego w okolicach 3,62 za euro i tylko ewentualne znaczące ruchy na eurodolarze mogą zawirować kursem na rodzimym rynku" - wyjaśnia Bilbin.
We wtorek ok. godz. 09:00 za jedno euro płacono średnio 3,6160 zł, a za dolara 2,5130 zł. Eurodolar był kwotowany na poziomie 1,4398.
W poniedziałek po południu, o godz. 16:00, za jedno euro płacono średnio 3,6230 zł, a za dolara 2,5220 zł. (ISB)