Giełdowa spółka budowlana sprzedała za prawie 3 mln zł nieruchomość przeznaczoną na hotel pracowniczy i budynek handlowo-usługowy. Wartość ewidencyjna nieruchomości w księgach spółki wynosiła niespełna 1 mln zł. Resbud zaksięguje więc na tej transakcji 2 mln zł zysku brutto. Kilka tygodni wcześniej firma sprzedała udziały w jednej ze swoich spółek zależnych - firmie Res-Almet, również księgując 2 mln zł brutto.

Dzięki tym transakcjom wynik netto Resbudu może być zbliżony do tego z 2006 r. (4,2 mln zł). Gorzej przedstawia się wynik operacyjny. - Spodziewam się, że będzie oscylował wokół zera - twierdzi Andrzej Marczewski, prezes spółki. W 2006 r. Resbud miał ponad 4,3 mln zł zysku operacyjnego, po trzech kwartałach 2007 r. było 348 tys. zł straty. - Ten rok przeznaczyliśmy na czyszczenie wyników po poprzednich zarządach - tłumaczy Marek Pawlik, prezes ABM Solid, kontrolującej od marca 2007 r. ponad 52 proc. akcji Resbudu. Nie podaje jednak szczegółów.

Jak wskazuje prezes Marczewski, 2008 r. zapowiada się dla rzeszowskiej spółki bardzo dobrze. - Portfel zamówień wynosi już 50 mln zł. Kończymy negocjacje dotyczące podpisania dwóch dużych kontraktów, dzięki czemu wartość portfela wzrośnie już do 90 mln zł, przy zakładanych 100 mln zł na cały rok - informuje prezes Marczewski. Wskazuje, że w 2008 r. firma w dalszym ciągu będzie sprzedawać spółki zależne. Pozyskane pieniądze ma przeznaczyć m.in. na kapitał obrotowy i zakup maszyn. Dzięki realizowanej strategii spółka ma w 2010 r. notować ponad 200 mln zł obrotów.