Wbrew temu, co zapowiadali przedstawiciele Polskiej Miedzi, koniec roku 2007 nie przyniósł rozstrzygnięcia rozmów pomiędzy KGHM i PGNiG w sprawie dostaw gazu. - Negocjacje trwają i raczej nie zakończą się w tym roku - usłyszeliśmy w biurze prasowym PGNiG. Spółka nie podaje szczegółów przebiegu rozmów.
Kilka miesięcy temu Wojciech Swakoń, prezes spółki zależnej Polskiej Miedzi, KGHM Energetyka, zapewniał, że negocjacje z PGNiG zakończą się jeszcze w 2007 roku podpisaniem aneksu do umów zawartych w 2003 roku. Według niego, KGHM miałby otrzymywać miej gazu, niż zakontraktowano cztery lata temu. Strony uzgodniły wtedy, że w ciągu 20 lat PGNiG dostarczy do dwóch bloków parowo-gazowych w Polkowicach i w Żukowicach 10 mld metrów sześciennych gazu (0,5 mld rocznie). Prezesowi Energetyki wtórował szef KGHM Krzysztof Skóra (21 grudnia miał zostać odwołany przez radę nadzorczą, ale posiedzenie zostało przerwane, następne, które zajmie się tą sprawą, odbędzie się w połowie stycznia). W rozmowie z "Parkietem" mówił, że jest szansa, aby porozumienie z PGNiG zostało podpisane do końca roku. Jego zdaniem, budowa bloków energetycznych w Polkowicach i w Żukowicach mogłaby ruszyć nawet w ciągu 1,5 roku.
Z terminami nie trafiła także inna spółka zależna Polskiej Miedzi, KGHM Cuprum. Postępowanie odwoławcze w sprawie przetargu na eksploracje złóż miedzi w Niemczech nie zakończy się w grudniu, na co liczył Henryk Karaś, prezes spółki. - Miejmy nadzieję, że decyzja będzie w I kwartale 2008 roku - powiedział. KGHM Cuprum ma prawo do eksploracji złoża na terenie Saksonii. Teraz stara się także o dostęp do złoża na terenie sąsiedniej Brandenburgii. Inwestycje w Niemczech wyniosą 20-30 mln euro.